Kosiniak-Kamysz w sojuszu z Morawieckim? Lider PSL ma do podjęcia trudną decyzję

Kosiniak-Kamysz w sojuszu z Morawieckim? Lider PSL ma do podjęcia trudną decyzję

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / PAP/Marcin Gadomski
Bardzo słabe wyniki w sondażach nie odstraszają polityków od PSL. Można wręcz odnieść wrażenie, że partia Kosiniaka-Kamysza jest jedną z najbardziej rozchwytywanych.

Jak wynika z analizy Radia Zet, Polskie Stronnictwo Ludowe na naszej scenie politycznej stanowi łakomy kąsek dla większych ugrupowań. Kosiniaka-Kamysza i jego polityków chciałby zatrzymać u siebie Donald Tusk, a jednocześnie współpracować z ludowcami chce Mateusz Morawiecki. Szefa MON ciepło opisują także inni politycy PiS, a w grę wchodzi też przecież powrót do Trzeciej Drogi.

Wybory 2027. Z kim połączy się PSL?

PSL zapowiada oczywiście, że jest gotowe do samodzielnego startu w wyborach parlamentarnych w 2017 roku, sondaże jednak nie dają mu zbyt wielkich szans. Szukanie większego sojusznika wydaje się w takiej sytuacji najlepszą opcją. Połączenie z politykami Szymona Hołowni lub Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i jakaś forma reaktywacji Trzeciej Drogi to pierwszy z pomysłów. PSL mógłby współpracować zarówno z Polską 2050, jak i partią Centrum.

Drugim rozwiązaniem jest wspólny start z Koalicja Obywatelską. Przodująca w sondażach partia Donalda Tuska z pewnością bez trudu znalazłaby miejsca na listach dla kilku polityków PSL. Oba ugrupowania mają długą tradycję współpracy, a premier niejednokrotnie pokazywał, że ceni sobie szefa MON. Samo powierzenie Kosiniakowi-Kamyszowi tak ważnego obecnie resortu stanowi najlepszy dowód zaufania.

Trzecia opcja to jakaś forma współpracy pomiędzy PSL i stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. Choć były premier wciąż zapewnia, że nie zamierza tworzyć własnej partii i odrywać się od PiS, to silne tarcia wewnątrz tego ugrupowania pokazują, iż może on być do takiego scenariusza przymuszony. Morawiecki po ostatnich wyborach angażował się zresztą mocno na rzecz utworzenia rządu technicznego z Kosiniakiem-Kamyszem na czele. Prezes ludowców z pewnością dobrze to zapamiętał.

PSL ma mnóstwo opcji. Kosiniak-Kamysz zostanie premierem?

Czwarte rozwiązanie wskazane przez radiozet.pl to koalicja PSL, stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego i Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. – Są tutaj elementy, które mogą być spoiwem, ale to wszystko jak zawsze czas pokaże – mówił w rozmowie z portalem politolog prof. Wawrzyniec Konarski.

Jako ostatnią, najmniej prawdopodobną możliwość, przedstawiono opcję koalicji z udziałem KO, partią Morawieckiego, PSL i częścią Konfederacji. Przy rozpaczliwym dążeniu KO do utrzymania władzy, mogłoby to być brane pod uwagę. Wtedy na premiera naturalnie nadawałby się szef ludowców. ? – Uważam, że Władysław Kosiniak-Kamysz już w tym Sejmie powinien zostać premierem. Byłby dużo lepszym premierem niż Donald Tusk – stwierdzał Marek Sawicki z PSL.

Czytaj też:
Nowa partia na horyzoncie? „Morawiecki i Kosiniak-Kamysz wyczuli zmianę nastrojów”
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz chce leczyć Polskę. Niech najpierw wyleczy własny resort

Źródło: Radio Zet / radiozet.pl