Wielka dziura w rosyjskim budżecie. Lider komunistów straszy Putina rewolucją

Wielka dziura w rosyjskim budżecie. Lider komunistów straszy Putina rewolucją

Dodano: 
Władimir Putin
Władimir Putin Źródło: kremlin.ru
W roli adwokata diabła Węgry może zastąpić Bułgaria, co powinno ulżyć wielu stolicom UE, pozbawionym wymówki w postaci Orbana. Pamiętajmy, że nawet Paryż chce bezpośrednich rozmów z Moskwą. Jaka szkoda, że podczas wizyty Macrona w Gdańsku nie dowiedzieliśmy się, co sądzi o tym polski rząd.

Wśród wszystkich rytualnych zaklęć, jakie padły podczas polskiej wizyty francuskiego prezydenta, zniknął jeden istotny szczegół: jak nasz rząd zapatruje się na pomysł Emanuela Macrona, żeby UE podjęła bezpośrednie, niezależne od USA, rozmowy z Moskwą? Pytanie ważne szczególnie teraz, gdy Europa ekscytuje się polityczną zmianą na Węgrzech. Ta zaś w sprawach rosyjskich jest jedynie kosmetyczna.

Budapeszt odpuścił co prawda weto wobec pomocy unijnej dla Ukrainy, ale tylko po to, żeby móc pompować więcej rosyjskiej ropy i zasilać w ten sposób pustoszejące w szybkim tempie zasoby Kremla. Szklanka jest więc ciągle do połowy pusta i to w bardzo ważnej dla relacji UE z Rosją dziedzinie, czyli energetyce. To ona daje, albo raczej dawała – o czym za chwilę – Putinowi pieniądze na prowadzenie wojny.

Jaka zatem logika kieruje Europą, która cieszy się z uwolnienia przez Węgry pomocy dla Ukrainy w zamian za możliwość jednoczesnego wysyłania większych pieniędzy do Rosji?

Bułgaria ustawia się w kolejce

Artykuł został opublikowany w 17/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.