Sławomir Mentzen we wtorek 5 maja w Elblągu wziął udział w sesji Q&A. Jedna z osób zapytała go o „zniesienie cywilnej kontroli nad armią lub ograniczenie się tylko do prezydenta”. – Politycy się nie bardzo sprawdzają jako ministrowie tego w tej roli – dodał mężczyzna. Zdaniem jednego z liderów Konfederacji „problem jest taki, że podobnie jest z wojskowymi”. – Mówię na przykład o panu Wiesławie Kukule, który w tym momencie od stron wojskowych odpowiada za nasze wojsko – rzucił.
Lider Konfederacji skrytykował szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
– Ten człowiek jest nienormalny, w sensie on nie ma kompetencji, żeby być kapralem. On nigdy niczym tak naprawdę nie dowodził. On się wziął z tej jednostki specjalnej z Lublińca i nigdy niczym nie dowodził. Teraz ma całą naszą armię. Ten człowiek wprost mówi, że on by strzelał rakietami za 100 milionów złotych sztuka do tych dronów ze sklejki, wysyłanych tutaj ze wschodniej granicy, gdyby tylko to miało tam jakąś jedną rzecz uratować. To jest niepoważne – kontynuował Mentzen.
– Ten człowiek nie ma zielonego pojęcia o ekonomii wojny, nie ma zielonego pojęcia o ograniczoności zasobów, że nie wolno strzelać AMRAAM-ami czy Patriotami do dronów ze sklejki, bo nam się zaraz Patrioty i AMRAAM-y skończą i z czego będziemy strzelać do kolejnych dronów? W związku z czym mam bardzo złe zdanie o najwyższym dowódcy w tym momencie polskiego wojska – krytykował gen. Kukułę polityk Konfederacji.
Sławomir Mentzen uderzył w gen. Wiesława Kukułę. Krzysztof Bosak zabrał głos
Zupełnie inne zdanie w tej kwestii ma Krzysztof Bosak, który w mediach społecznościowych ocenił, że wypowiedź jego partyjnego kolegi jest „nie tylko obraźliwa, ale też niezgodna z prawdą”. „Rozmawiałem wielokrotnie z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i wraz z innymi posłami Konfederacji uczestniczyłem w poselskiej wizytacji Sztabu Generalnego” – zaczął Bosak.
„Nie mam wątpliwości, że i u gen. Kukuły i wśród innych oficerów stojących na czele naszej armii jest zrozumienie zagadnień ekonomii wojny i wyzwań związanych z obroną przed dronami, a także że jest to odpowiedzialny, roztropny i doświadczony dowódca” – przekonywał drugi lider Konfederacji. Zdaniem Bosaka „krytyka jest potrzebna, ale nie powinna szukać łatwej i fałszywej polaryzacji, lecz mieć charakter właściwy dla stylu merytorycznej opozycji”.
Winni politycy, a nie generałowie?
Polityk Konfederacji bardziej winiłby MON. Przyznał jednak pełną rację Mentzenowi ws. „braku sprawdzania zdolności mobilizacyjnych Sił Zbrojnych”. „Odpowiedzialność za ogromną większość błędów i zaniedbań spoczywa według mojej wiedzy na politykach, a nie na generałach” – przekonywał Bosak. Jego zdaniem oficerowie, będąc żołnierzami, nie mogą krytykować Ministerstwa Obrony Narodowej.
Lider Konfederacji podkreślił, że „krytyczny głos ws. wzywań związanych z ekonomią obrony przed dronami musi mieć konstruktywny charakter”. „Jestem przekonany, że wypowiedź Sławomira Mentzena wynikała z dobrych intencji, ale jeśli chodzi o wiedzę i kompetencje szefa SG Sławomir Mentzen został źle poinformowany przez doradców, a jeśli chodzi o wypowiedź generała, to po prostu błędnie ją zrozumiał” – podsumował Bosak.
Czytaj też:
Prezydent wręczył nominacje generalskie. „Współdziałanie jest możliwe”Czytaj też:
Generał o „przycisku atomowym” Nawrockiego. Będzie spór o dowodzenie wojskiem?
