Polityk PiS chwali decyzję MEN. Wskazuje też poważny problem

Polityk PiS chwali decyzję MEN. Wskazuje też poważny problem

Dariusz Piontkowski
Dariusz Piontkowski Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Były minister Dariusz Piontkowski znalazł jedną rzecz, za którą mógł pochwalić obecne kierownictwo MEN. Wskazał jednak zagadnienie, które przyniesie nowe problemy.

Pisaliśmy już o tym, że Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wprowadzić nowe kryteria oceny z zachowania. Jak donosił „Dziennik Gazeta Prawna”, do konsultacji trafił projekt zmian w przepisach.

MEN zmienia kryteria oceny z zachowania

Do tej pory przy ocenie z zachowania uwzględniano np. na wywiązywanie się z obowiązków ucznia, postępowanie zgodne z dobrem społeczności szkolnej, dbałość o honor i tradycje szkoły czy piękno mowy ojczystej.

W przyszłości wśród kryteriów oceny znaleźć się mają m.in. szacunek wobec innych, przestrzeganie norm społecznych i „postawa patriotyczna”. Rzeczniczka MEN Ewelina Gorczyca w rozmowie z gazetą precyzowała, że chodzi tu także o „szacunek do własnego kraju, jego historii i tradycji ale też do lokalnej społeczności oraz innych kultur”.

– W praktyce mogą to być np. udział ucznia w szkolnych uroczystościach i obchodach świąt narodowych, godne zachowanie podczas hymnu czy zaangażowanie w działania związane z historią i tradycją szkoły, miasta lub regionu – wyjaśniała.

Piontkowski chwali pomysł MEN

W rozmowie z „Faktem” pomysł pochwalił były minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Polityk PiS stwierdzał, że „uwzględnienie patriotyzmu w ocenie zachowania jest dobrym kierunkiem”.

– Postawa ucznia wobec własnej ojczyzny, tradycji i kultury także powinna być oceniana i dobrze, że ministerstwo zwróciło uwagę na ten element – zaznaczał.

– Jako wychowawca pracujący w szkole od lat 80. pamiętam, że postawa patriotyczna była brana pod uwagę przez wychowawcę przy ocenianiu. Być może nie było to do końca zapisane w przepisach, ale zawsze braliśmy to pod uwagę – dodawał Piontkowski.

Piontkowski ostrzega: To będzie poważny problem

Po pochwale przyszedł jednak czas na uwagi. Polityk stwierdził, że w systemie edukacji potrzebne są zmiany i wskazywał na nieodpowiednie rozłożenie akcentów. — Powinno się wrócić do swobody zadawania prac przez nauczycieli i w ogóle do większej ich autonomii – mówił.

– W tej chwili ministerstwo moim zdaniem za mocno zwraca uwagę przede wszystkim na dobrostan ucznia, a mniej zajmuje się efektami pracy nauczyciela. Nie tylko tymi dydaktycznymi, ale także wychowawczymi. Ostatnia ustawa, która ustala sieć rzeczników, moim zdaniem osłabi dyscyplinę w szkołach i będzie poważnym problemem dla polskiej edukacji — ostrzegał Piontkowski.

Zgodził się też ze związkowcami w kwestii podwyżek. — Nie ma wątpliwości, że słuszne jest podnoszenie — między innymi przez Związek Nauczycielstwa Polskiego — tematu dodatkowych środków na szkolnictwo, w tym na wynagrodzenia nauczycieli — przyznał.

Czytaj też:
MEN chce zmian od nowego roku szkolnego. 180 uwag i opinii
Czytaj też:
Nowy ruch MEN. Uczniowie i nauczyciele dostaną specjalne instrukcje