Generał wskazuje potężny błąd rządu ws. pomocy dla Ukrainy. „Nie ma nic wspanialszego dla Rosjan”

Generał wskazuje potężny błąd rządu ws. pomocy dla Ukrainy. „Nie ma nic wspanialszego dla Rosjan”

Minister obrony narodowej ujawnił szczegóły donacji dla Ukrainy
Minister obrony narodowej ujawnił szczegóły donacji dla Ukrainy Źródło: PAP / Paweł Supernak
Gen. Roman Polko ujawnienie szczegółów donacji dla Ukrainy określił „podarkiem dla służb rosyjskich”. Były szef BBN krytycznie ocenił ruch ministra obrony narodowej.

Gen. Roman Polko w Radiu Zet odniósł się do sporu dotyczącego sprzętu przekazywanego Ukrainie przez Polskę. Szczegóły donacji obecnego i poprzedniego rządu ujawnił minister obrony narodowej. – Na Kremlu się cieszą, ponieważ jest realizowana doktryna wojny buntowniczej, polegającej na budowaniu konfliktu i eskalowaniu. I ten konflikt eskaluje – zaczął na wstępie były szef BBN.

Minister obrony narodowej ujawnił donacje dla Ukrainy. Gen. Roman Polko grzmi

– Polska zamiast działać rzeczywiście razem z wszystkimi partnerami, chociażby z Ukrainą w imię własnego bezpieczeństwa, no w tej chwili prowadzi wewnętrzną walkę, właściwie nie wiadomo o co, bo nawet komunikat Władysława Kosiniaka-Kamysza jest sprzeczny sam sobie – dodał gen. Polko. Jak wyjaśnił z jednej strony mówi on, że to bardzo dobrze, że pomagamy Ukrainie, a potem zwraca uwagę, że rząd KO wspiera mniej niż PiS, bo przeznaczył 10 proc. wobec 90 proc., co ma być lepsze.

– Każdy pocisk przekazany Ukrainie zwalcza i zmniejsza potencjał bojowy Rosji i daje nam bezpieczeństwo – tłumaczył były dowódca GROM. Zdaniem gen. Polko „my naprawdę musimy zrozumieć, że nie możemy patrzeć na kwestie bezpieczeństwa z perspektywy czubka własnego nosa, bo my najwięcej wydajemy w PKB, co też jest nieprawdą”. Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowej ocenił również, czy Rosjanie wcześniej nie wiedzieli, jaki sprzęt Polska przekazuje Ukrainie.

Były szef BBN o „podarku dla służb rosyjskich”

Gen. Polko zaznaczył, że była świadomość transportu uzbrojenia przez Rzeszów – Jasionkę. Inną poruszoną kwestią są apele MON do obywateli, aby z jednej strony nie pokazywać zdjęć, a z drugiej samemu ujawniać dane i liczby. Były dowódca GROM stwierdził, że „nawet jeżeli jakieś informacje do Rosji docierają z białego wywiadu czy przez szpiegów, to nie ma nic wspanialszego, jeżeli chodzi o podarek dla służb rosyjskich, niż oficjalne potwierdzenie czynników rządowych”.

Dzięki danym o sprzęcie, jego liczbie, czy zapłaconej kwocie „Rosjanie są w stanie przeanalizować, jakie stany magazynowe dotyczące uzbrojenia ma Polska i Ukraina wraz z deficytami oraz czego naprawdę szukają”. – Nie powinniśmy działać w tym kierunku, czyli dopuszczać do tego, żeby takie wzajemne okładanie się partyjne powodowało ujawnianie kolejnych tajemnic wojskowych – podsumował gen. Polko.

Czytaj też:
Tusk o „politycznej hucpie” liderów prawicy. „Być może ktoś z nich wygra”
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz zarzucił Nawrockiemu kłamstwo. Prezydent odpowiada: Zdumiewa mnie pan