Sikorski zabrał głos ws. ważnej rocznicy. „Żaden naród nie jest bez skazy”

Sikorski zabrał głos ws. ważnej rocznicy. „Żaden naród nie jest bez skazy”

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski Źródło: PAP / Piotr Nowak
Radosław Sikorski odniósł się do rocznic zbrodni w Jedwabnem i rzezi wołyńskiej. Szef MSZ podkreślił, że powinny one służyć „pojednaniu, a nie nakręcaniu sobie słupków poparcia”.

Radosław Sikorski został zapytany w RMF FM, czy w związku z rocznicą wołyńską, która przypada 11 lipca, obawia się jakichś bardzo ostrych prowokacji ze strony Rosji. Minister spraw zagranicznych przypomniał o rocznicy mordu w Jedwabnem. – To jest moim zdaniem bardzo ciekawa koincydencja. Oczywiście skala jest inna, chociaż Jedwabne pamiętamy nie było jedynym miejscem – zauważył Sikorski.

– I wydaje mi się, że to jest taki test dojrzałości narodów, bo nikt, żaden naród, nie jest bez skazy, nie jest niewinny, bo zawsze znajdą się wśród niego jacyś ludzie wyłamujący się z przyjętych norm, ale każdy powinien zrobić swój rachunek sumienia i to jest miarą dojrzałości i miarą przygotowania do udziału w rodzinie europejskiej. Niemcy zakładając pierwociny Unii Europejskiej były niedawnymi wrogami. Wyrzynali się przez dwa tysiące lat i uznali, że już dosyć – kontynuował szef MSZ.

Rocznica zbrodni w Jedwabnem i rzezi wołyńskiej. Radosław Sikorski zabrał głos

– I te rocznice powinny służyć nie nakręcaniu sobie słupków poparcia, tylko powinny służyć pojednaniu i temu, abyśmy się w przyszłości już nie wyrzynali – dodał Sikorski. Lider polskiej dyplomacji zastrzegł, że skrajna prawica, która atakuje Ukrainę, szykuje happening i będzie zaprzeczała tej zbrodni. – U nas, tak jak na Ukrainie, są ludzie, którzy zaprzeczają rzezi wołyńskiej, tak i u nas są ludzie, do których nadal nie dotarło, że my Polacy też jesteśmy zdolni do rzeczy nieładnych – mówił Sikorski.

W kontekście potencjalnych ataków na Ukraińców i sytuacji na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu minister spraw zagranicznych zastrzegł, że „nie możemy tolerować nienawiści na tle narodowościowym, a podszywanie się pod służby państwowe jest przestępstwem”. – Cieszę się z deklaracji ministra spraw wewnętrznych, że próby przez samozwańców patrolowania granic, legitymowania ludzi, czy wręcz ataki na bogu ducha winne kasjerki, będą surowo karane – zakończył.

Czytaj też:
Ambasador USA o Jedwabnem. „Niewielu Polaków zdradziło”
Czytaj też:
Zełenski z jasną deklaracją po rozmowie z Nawrockim. „Jesteśmy otwarci na polskich partnerów”