AI miała tylko zrobić rezerwację. To, co zrobiła później, niepokoi ekspertów

AI miała tylko zrobić rezerwację. To, co zrobiła później, niepokoi ekspertów

AI, czyli sztuczna inteligencja
AI, czyli sztuczna inteligencja 
Największym zagrożeniem może nie być AI, która odmówi wykonania polecenia. Groźniejsza będzie ta, która zrobi wszystko, żeby je wykonać.

Przez ostatnie lata przyzwyczailiśmy się do dyskusji o zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją. Dyskutowaliśmy o dezinformacji, deepfake'ach, utracie miejsc pracy, manipulacji społecznej czy wykorzystaniu AI przez cyberprzestępców.

Dzisiaj zaczyna się jednak kolejny etap tej dyskusji. Moim zdaniem znacznie poważniejszy. Nie chodzi już bowiem tylko o to, co sztuczna inteligencja potrafi powiedzieć człowiekowi.

Coraz ważniejsze staje się pytanie, co sztuczna inteligencja może zrobić bez człowieka? I przypadek który miał miejsce w Australii powinien zainteresować nie tylko informatyków. Powinien zainteresować ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa, służby specjalne, wojsko, banki, operatorów infrastruktury krytycznej i kierownictwa największych przedsiębiorstw.

Bo tym razem chodziło tylko o miejsce na siłowni. Następnym razem stawką może być coś zupełnie innego.

Miał tylko dokonać rezerwacji

Historia brzmi początkowo niemal zabawnie. Mieszkaniec Australii chciał zapisać się na popularne zajęcia w swojej siłowni. Zamiast samodzielnie pilnować terminu rezerwacji, powierzył to zadanie agentowi AI.

Artykuł został opublikowany w 34/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.