Xi Jinping ostrzega przed wojną. Za tymi słowami kryje się wielki plan Chin

Xi Jinping ostrzega przed wojną. Za tymi słowami kryje się wielki plan Chin

Xi Jinping
Xi Jinping Źródło: Shutterstock
Kiedy Xi Jinping mówi, że „cień wojny wisi nad światem”, warto go słuchać bardzo uważnie. Nie dlatego, że chiński przywódca właśnie odkrył coś, czego Europa wcześniej nie widziała. Ale dlatego, że Chiny coraz wyraźniej próbują nie tylko komentować światowy kryzys bezpieczeństwa, lecz również zaproponować własny model porządku międzynarodowego.

Podczas zakończonego 1 września szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Biszkeku Xi Jinping przedstawił czteropunktową propozycję dalszego działania organizacji. Mówił o priorytecie rozwoju, wspólnym bezpieczeństwie, podejściu skoncentrowanym na człowieku oraz dialogu i konsultacjach jako podstawie bardziej sprawiedliwego ładu światowego. Jednocześnie wskazywał, że świat znalazł się na „rozdrożu”, na którym ścierają się dialog z konfrontacją, logika współpracy z grą o sumie zerowej oraz multilateralizm z unilateralizmem.

Na pierwszy rzut oka brzmi to bardzo rozsądnie. Kto nie chciałby świata bardziej stabilnego? Kto nie poparłby dialogu? Kto nie zgodziłby się, że bezpieczeństwo powinno być wspólne, a rozwój możliwie szeroko dostępny?

Problem zaczyna się wtedy, kiedy zadajemy pytanie: co dokładnie Pekin rozumie przez „bardziej sprawiedliwy porządek świata” i kto miałby określać jego zasady?

Chiny nie proponują tylko pokoju. Proponują alternatywę

Źródło: Wprost