Sędzia TK Krystian Markiewicz w rozmowie z radiową Trójką ocenił, że „Bogdan Święczkowski całkowicie zawłaszczył zarządzanie Trybunałem Konstytucyjnym”. Markiewicz przyznał, że „rozumie”, dlaczego rząd nie chce dać pieniędzy TK. Jak wyjaśniał „takie wydatki Trybunału Konstytucyjnego, czyli coś, co jest podstawą do uchwalenia budżetu, uchwala Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.
– Bogdan Święczkowski swoim zachowaniem uniemożliwia nam zasiadanie w tym Zgromadzeniu, co skutkuje tym, że także inni sędziowie nie biorą udziału w takim Zgromadzeniu i nie ma Zgromadzenia. I teraz Bogdan Święczkowski chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko. To znaczy nas nie dopuszczać do zasiadania w tym Zgromadzeniu, nie dopuszczać nas do orzekania, a z drugiej strony uchwalać budżet chyba samodzielnie. I to jego działanie w moim przekonaniu jest niezgodne z prawem – mówił sędzia.
Sędzia Krystian Markiewicz o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Ocenił Bogdana Święczkowskiego
Markiewicz wyjaśnił, że prezes TK „bez zgromadzenia chce mieć budżet, a go nie uchwala”. – Znaczy to nie jest tak, że tak jak sam uczynił czy starał się uczynić z Trybunał Konstytucyjnego prywatny folwark Bogdana Święczkowskiego, to także te zasady zarządzania przyniosą się na poziom polskiego parlamentu i w ogóle funkcjonowania państwa. I takim działaniom trzeba powiedzieć zdecydowane „nie” – przekonywał sędzia.
Markiewicz zastanawiał się, „na co te pieniądze mają być?”. – Na nielegalną działalność Trybunału Konstytucyjnego? Na działalność, która jest sprzeczna z konstytucją? Zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka? No, bądźmy poważni w tym wszystkim. Rzeczywiście niech prawo znaczy prawo – mówił sędzia TK. Markiewicz podkreślił, że Święczkowski „ma bardzo daleko idące kompetencje władcze i praktycznie niczym car może zarządzać Trybunałem”.
Czytaj też:
Co zrobi Nawrocki ws. nowego sędziego TK? „Prezydentowi chodzi o jedno” Czytaj też:
Czterech sędziów wciąż nie objęło obowiązków w TK. Jeden z nich zareagował na wpadkę Tuska
