Piątkowe obrady Sejmu (4 września) miały swój nietypowy moment. Kiedy na mównicy pojawił się Władysław Kosiniak-Kamysz, z sali zaczęły dobiegać odgłosy przypominające szczekanie psa.
Incydent w Sejmie. Posłanka PiS została nagrana
Zachowanie Dominiki Chorosińskiej z Prawa i Sprawiedliwości wywołało falę oburzenia. Do sejmowego incydentu odniósł się chwilę później Donald Tusk. – Możecie tutaj, nie wiadomo jakie cuda wymyślać na mównicy. Możecie wykrzykiwać, tu jedna z pań posłanek na przykład szczekała – powiedział premier.
Fragment nagrania, na którym widać zachowanie parlamentarzystki PiS, pokazał w mediach społecznościowych m.in. Jakub Stefaniak, wiceszef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Zostanie ukarana?
Dominika Chorosińska może ponieść poważne konsekwencje, zarówno wewnątrz klubu PiS, jak i przed Komisją Etyki Poselskiej.
– Sprawa zachowania posłanki Chorosińskiej będzie wyjaśniana – przekazał „Faktowi” Waldemar Andzel, rzecznik dyscypliny klubu parlamentarnego PiS.
Sprawą ma zająć się również Komisja Etyki Poselskiej. Jej przewodnicząca Elżbieta Burkiewicz poinformowała, że na razie komisja oczekuje na formalny wniosek. Jeśli taki dokument nie wpłynie, jego złożeniem ma zająć się klub Centrum. – Pani poseł Chorosińska przynosi wstyd Sejmowi i pozostałym posłom – stwierdziła parlamentarzystka.
Chorosińska nie przeprasza. Sikorski reaguje
Sama zainteresowana nie zamierzała jednak przepraszać. Wręcz przeciwnie. W mediach społecznościowych polityczka odniosła się do sprawy, pisząc, że „jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka”. W ten sposób nawiązała do wcześniejszej sprawy związanej z byłą działaczką Koalicji Obywatelskiej.
Do dyskusji szybko dołączyli kolejni politycy. Radosław Sikorski komentując sejmowy incydent ironizował, że „lewactwo czepia się patriotki. Przecież mogła wyć” – napisał wicepremier na platformie X.
Jeszcze ostrzej wypowiedziała się Aleksandra Leo z Centrum. „Dno. Chyba już lepiej jak pani szczeka niż pisze” – oceniła.
Komentarz zamieścił również niezrzeszony poseł Marcin Józefaciuk. Zwrócił uwagę, że parlamentarzyści powinni swoim zachowaniem dbać o powagę Sejmu. „Serio? Ale serio? Poseł ma dbać o dobre imię i prestiż izby, zachowując się z godnością w każdej sytuacji. Wolę nawet nie wiedzieć, skąd poznała pani ten język obcy” – napisał polityk.
