Nawrocki „schował się za pasiastymi spódniczkami”? Szczepkowska bezlitosna dla prezydenta

Nawrocki „schował się za pasiastymi spódniczkami”? Szczepkowska bezlitosna dla prezydenta

Joanna Szczepkowska
Joanna Szczepkowska Źródło: Newspix.pl / Michal Piesciuk
Joanna Szczepkowska po raz kolejny skrytykowała Karola Nawrockiego. Tym razem zwróciła uwagę na jego wymowne milczenie.

Aktorka Joanna Szczepkowska upodobała sobie krytykowanie Karola Nawrockiego. Trzeba przyznać, że nie brakuje jej pomysłów na wbicie szpili prezydentowi.

Szczepkowska o Nawrockim: Schował się za pasiastymi spódniczkami

„Spodobała mi się idea łączenia kropek. Łączmy kropki. Rosja przypuściła zmasowany atak w pobliżu naszej granicy. Mieszkańcy polskich przygranicznych terenów, dostali alerty ostrzegające. Poderwały się nasze myśliwce. W tym czasie, na tych terenach Nawrocki, nasz główny narodowiec, świętował dożynki i mówił o urodzie polskich wianków” – zaczęła swoją analizę.

„W żadnym wpisie, na żadnej platformie nie napisał nic na temat ataków. Kancelaria donosi, że »jest informowany«, jakby chodziło o chińskiego cesarza, który nie może wstać z nocnika. Ten, co gardło sobie zdziera na okrzykach do wojska, w momencie zagrożenia od ruskich, nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Schował się za pasiastymi spodniczkami” – podsumowała polityka Szczepkowska.

„Ach, gdyby tak ukraiński dron się tu zaplątał! Ile konferencji prasowych by było na tle naszych pól!” – pisała dalej, sugerując Nawrockiemu oszczędzanie Rosji i skupienie się na krytykowaniu Ukrainy.

Szczepkowska nazywa Nawrockiego „światową sierotką Trumpa”

„Łączmy kropki. Trump prowadzi wojnę z Iranem. To wpływa drastycznie na ceny paliw. Notowania Trumpa spadają z dnia na dzień. Trump ogłosił, że odpowiedzialny za ceny jest… Zełenski. Rosja zadowolona. Trumpowi coraz bardziej zależy na Rosji, co do tego nie ma żadnych wątpliwości” – zauważała Szczepkowska w kolejnym wątku.

Następnie wróciłą do polskiego prezydenta. „Nawrocki bez Trumpa jest światową sierotką. Jego milczenie w sprawie naszego zagrożenia, zbiega się z paniką Trumpa i lizusostwem wobec Rosji” – wskazywała.

Zwróciła też uwagę na komentarze internautów, których określiła zbiorowo mianem „patoprawicy”. „Oni od dawna w ogóle nie skupiają się na Rosji. Nazwa tego kraju nie istnieje w ich brutalnych wpisach. Istnieje Donald Tusk i Ukraina” – pisała.

Przytoczyła jeden z takich kmentarzy, w którym oskarżano Donalda Tuska o dążenie do wojny. „Wtłaczanie podobnych bzdur w głowy elektoratu ma jeden cel. Puścić cugle i niech się dzieje. Idzie zima, Rosja może wygrać, niech społeczeństwo się zwróci przeciw Ukrainie, wpuścić Rosję, a reszta będzie na Tuska” – stwierdzała.

„To się nie uda. Pękasz Batyr, to schowaj się za płot, wianki wić. Tu teraz trzeba mądrych głów i silnych charakterów” – stwierdzała Szczepkowska. Dodawała, że „serce rośnie”, kiedy czyta komentarze internautów pod wpisem prezydenta o dożynkach.

Czytaj też:
Szczepkowska grzmi i uderza w prezydenta Nawrockiego: Tego bronił Batyr swoimi wetami
Czytaj też:
Szczepkowska porównała obóz PiS do bazyliszka. „Wpadają we własne sidła”