Lech Wałęsa nagrał oświadczenie ws. „debilizmu”. Szybko zniknęło z sieci

Lech Wałęsa nagrał oświadczenie ws. „debilizmu”. Szybko zniknęło z sieci

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa Źródło: Newspix.pl / Katarzyna Naworska
Lech Wałęsa skomentował słowa prokuratury na temat jego wtórnego analfabetyzmu. Obecnie jednak nagrania próżno szukać na jego profilu na Facebooku.

Lech Wałęsa w latach 70. nie sporządzał długich tekstów. Prokuratura twierdzi, że wnikało to z jego wtórnego analfabetyzmu. Lider „Solidarności” miał jedynie podpisywać dokumenty, które pisały dla niego inne osoby.

Wałęsa wtórnym analfabetą? Prokuratura umarza śledztwo

Taką argumentację przyjęli prokuratorzy, umarzając śledztwo ws. rzekomo fałszywych zeznań polityka na temat teczek generała Kiszczaka. W 2016 roku Lech Wałęsa przesłuchiwany był przez IPN. Pytano go wtedy o podpisy na ponad 50 dokumentach współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Wałęsa zaprzeczał wówczas, by sporządził większość z nich.

Swoje wnioski o „wtórnym analfabetyzmie” Lecha Wałęsy prokuratura oparła m.in. na zeznaniach świadków. – Nie posługiwał się pismem i słabo czytał, a dokumenty, które podpisywał jako przewodniczący Związku Zawodowego „Solidarność”, były pisane dla niego przez inne osoby – wyjaśniał prok. Wojciech Sitek z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Wałęsa skomentował burzę po decyzji prokuratury

Noblista za pośrednictwem Facebooka odniósł się do komentarzy po tym rozstrzygnięciu. – Zobaczcie w internecie i w ogóle gdziekolwiek jest informacja, co oni wyprawiają. Nazywają mnie debilem i różnymi wyzwiskami – mówił w nagraniu.

– Oczywiście wykorzystują każdy moment, a teraz wykorzystują to, co powiedziała prokuratura, że w tamtym czasie nie mogłem napisać takich tekstów, że w tamtym czasie był analfabetyczny debilizm, który powstał, kiedy ponad 10 lat nie miałem w ręku długopisu – zaznaczał Wałęsa.

– Ale to ten debilizm, to lekceważenie mnie przez bezpiekę i komunę pozwalało mi realizować moje nierealne marzenia, a miałem je dwa (...) Pierwsze – zrobić wszystko, by skończyć w Polsce komunę i drugie marzenie – urwać się sowietom – argumentował.

Wałęsa podkreśla, że nie współpracował z SB

Raz jeszcze zapewnił, że nigdy nie współpracował z bezpieką. – Nigdy nie byłem agentem i większość mi wierzy w to, ale wrogowie moi, wrogowie polskich zwycięstw próbują wykorzystać każdą okazję, aby zniszczyć nasze zwycięstwo, niszcząc zwycięstwo Polski, niszcząc mnie osobiście. Jednak przekroczyli możliwość ubliżania mi, dlatego się odzywam – mówił.

– Tak, jako robotnik, w tamtym czasie przez ponad 10 lat nie miałem w ręku długopisu, stąd nie mogłem pisać takich tekstów – powtarzał w dalszej części nagrania Wałęsa.

Decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa skomentował też historyk Sławomir Cenckiewicz. „Ja ubolewam, że prokuratura nie ustaliła, kiedy Wałęsa przestał być analfabetą, skoro ustaliła, że w okresie Solidarności nim był, a potem został przecież Prezydentem RP” – pisał na X.

Czytaj też:
Wałęsa przegrał proces z Cenckiewiczem. „Pomiocie ubecki zrozum wreszcie”
Czytaj też:
Żurek o decyzji prokuratury ws. Wałęsy. „Prawda wygrała z próbą pisania historii na nowo”