Nie milkną echa decyzji Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy o podatku od nadmiarowych zysków i odesłaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent zmienił zdanie w tej sprawie, ponieważ za pierwszym razem ustawę w tej sprawie pozostawił bez podpisu, od razu odsyłając ją do TK.
Schreiber i Komarewicz doceniają ruch prezydenta
– To, że prezydent podpisał tę ustawę, jest to dobre rozwiązanie, natomiast nie rozwiązuje systemowo problemu z tego względu, że jest to doraźne rozwiązanie. Zdecydowanie bym wolał, żeby były przepisy, które w takich sytuacjach nadzwyczajnych regulują to niezależnie od polityków – mówił w RMF FM Rafał Komarewicz z partii Centrum.
– Prezydent zachował się bardzo dobrze, odpowiedzialnie. Zawetował ustawę, co do której konstytucyjności są bardzo poważne wątpliwości. Wskazał je, powiedział, co należy poprawić, a rząd brnie z tym swoim przekazem tępym dalej – stwierdzał Rafał Schreiber z Rozwoju Plus, do niedawna poseł PiS.
Schreiber atakuje Tuska. „Okłamywał bezczelnie”
Schreiber nie zgadzał się z głosami, że była to wizerunkowa wpadka Nawrockiego. – Można wysnuć taki wniosek tylko, jeśli będziemy na wszystko patrzyli w charakterze plemiennej walki – zaznaczał. Uderzył też w Donalda Tuska, któremu zarzucił kłamstwo. – Premier tego rządu obiecywał paliwo po 5,19 zł i mówił o tym. I to jest największy skandal – oceniał.
– Nie to, że w wyniku sytuacji na świecie te ceny są stosunkowo wysokie, ale to, że okłamywał bezczelnie Polaków w tej sprawie, powoływał się na jakiś autorytet urzędu, to, że zna tę pracę jako premier i wtedy nic go nie obchodziły ani sytuacja na Bliskim Wschodzie, ani wojna Rosji z Ukrainą, ani cena baryłki ropy – komentował.
– On mówił, że zna magiczne zaklęcia i przekonał jakąś część Polaków. To była jedyna rzecz, którą oni wtedy wypracowali. To była sztandarowa obietnica, która została w sposób sztandarowy złożona – podkreślał poseł ugrupowania Mateusza Morawieckiego.
– Myślę, że wyborcy, jeżeli słyszą pewne obietnice, to chcieliby, żeby one były spełnione. To jest naturalne. Natomiast wydaje mi się i chciałbym w końcu, żeby taka polityka na zasadzie obiecywania, a potem, że tak powiem „cóż szkodzi obiecać” – zgodził się w tym punkcie Komarewicz. Przyznał tez, że od 7 miesięcy nie może spotkać się z ministrem finansów Andrzejem Domańskim.
Czytaj też:
Donald Tusk „zaczepił” Karola Nawrockiego. Ostra reakcja z Pałacu. „Wyraźny deficyt” Czytaj też:
Gorączkowe tłumaczenia obozu prezydenta. Rzecznik Nawrockiego wyjaśnia brak weta
