Karol Nawrocki w czwartek 1 października poinformował w orędziu o podpisaniu ustawy pozwalającej na obniżenie cen paliw i tańsze tankowanie. Jednocześnie ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. Prof. Antoni Dudek ocenił w „Super Expressie”, że „Donald Tusk tę rozgrywkę z prezydentem wygrał”. Politolog nie ukrywał, że „jest to pierwsze w całej dotychczasowej już ponadrocznej kadencji wydarzenie, w którym Nawrocki go zaskoczył”.
Co jest głównym celem dla prezydenta? „Czas pokaże, najbliższy rok o tym zdecyduje”
– Panie prezydencie, bardzo panu dziękuję za ten podpis. Ale dlaczego? Bo ja traktuję tę sprawę znacznie szerzej niż tylko w tej konkretnej kwestii cen paliw. Mianowicie ja uważałem dotąd, że celem Nawrockiego jest przede wszystkim władza. Dojście do władzy w Polsce. A narzędziem do dojścia do tej władzy jest osobista popularność. Natomiast po decyzji Karola Nawrockiego, widzę, że jednak mogłem się mylić. To jeszcze czas pokaże, najbliższy rok o tym zdecyduje – dodał prof. Dudek.
Historyk tłumaczył, że w przypadku weta głowa państwa byłaby krytykowana. – Nawrocki się przestraszył, że w tych słupkach poparcia zacznie mu spadać szybciej niż dotąd. A to jest dla niego nagle jednak ważne, mimo że wybory dopiero za cztery lata prezydenckie, a wybory parlamentarne za rok. I w związku z tym jednak ustąpił – podkreślił prof. Dudek. Politolog wspomniał o reakcji premiera, który wbił szpilę głowie państwie pytając go „po co było tak rumakować?”.
Obniżka cen paliw po orędziu Karola Nawrockiego. Prof. Antoni Dudek: Donald Tusk wygrał
– Tę rozgrywkę Donald Tusk wygrał bezdyskusyjnie, a Karol Nawrocki pokazał, gdzie jest jego słaby punkt. I teraz zobaczymy, na ile obóz Donalda Tuska będzie w stanie w ten słaby punkt, jakim jest chęć Karola Nawrockiego bycia popularnym, jak mocno będzie uderzał przez najbliższy rok – zastanawiał się prof. Dudek. Historyk zastrzegł, że „nie oznacza to, że teraz prezydent będzie już przez premiera zdominowany i będzie mu w każdej kolejnej sprawie ulegał”.
Prof. Dudek stwierdził, że orędzie głowy państwa było „kuriozalne”. – Skorygowałem swoje dotychczasowe oceny po zachowaniu Karola Nawrockiego, bo uważałem dotąd, że będzie szedł na totalną konfrontację z rządem, nawet za cenę swojej własnej popularności. Po co? Po to, żeby przejąć realną władzę po przyszłorocznych wyborach w Polsce, czyli utorować prawicy drogę do władzy. Teraz to już nie jest takie oczywiste – podsumował politolog.
Czytaj też:
Nawet prof. Antoni Dudek jest zaskoczony decyzją Nawrockiego. „1-0 dla Tuska” Czytaj też:
Prof. Dudek ujawnił plan prezydenta. „Tusk gra w szachy, Nawrocki ma bejsbola”
