Film o 10-letnich mordercach jednak nominowany do Oscara. Matka ofiary „zdegustowana” i „smutna”

Film o 10-letnich mordercach jednak nominowany do Oscara. Matka ofiary „zdegustowana” i „smutna”

Kadr z filmu "Detainment"
Kadr z filmu "Detainment" / Źródło: IMDb/materiały prasowe
Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej zignorowała petycję podpisaną przez 90 tys. osób i nie uwzględniła apeli rodziny zamordowanego w 1993 roku Jamesa Bulgera. Krótkometrażowy film „Detainment” doczekał się nominacji do Oscara.

„Nie umiem wyrazić, jak bardzo jestem zniesmaczona i zasmucona faktem, że ten tak zwany film w ogóle powstał i teraz doczekał się nominacji do Oscara” – napisała Denise Fergus w oświadczeniu. „Jedna rzecz, to zrobienie takiego filmu bez kontaktowania się czy zgody od rodziny Jamesa. Druga to kazanie dzieciom odtwarzać ostatnie godziny życia Jamesa tuż przed tym, jak został brutalnie zamordowany i zmuszanie mnie i mojej rodziny do przeżywania tego po raz kolejny!” – podkreślała.

„Po tym wszystkim co powiedziałam na temat tego tak zwanego filmu i po tym jak prosiłam, by został usunięty, jest nominacja do Oscara. To wszystko pomimo ponad 90 tys. osób podpisanych pod petycją, które zostały przez Akademię zignorowane, tak samo jak moje uczucia” – pisała dalej. „Jestem w tym momencie wściekła i smutna” – oświadczyła.

„Detainment”

Krótkometrażowy film „Detainment” opowiada o głośnej historii 1993 roku – zabójstwie Jamesa Bulgera. 2-letni chłopiec z miasta Bootle koło Liverpoolu został porwany przez dwóch 10-letnich uczniów, którzy pod nieuwagę matki zabrali go z supermarketu. Po wspólnym przejściu blisko ośmiu kilometrów, starsi chłopcy zaczęli torturować 2-latka na torach kolejowych, wykorzystali go seksualnie, a później zabili. Jego ciało odnaleziono dopiero dwa dni później. Do skazania sprawców posłużyły nagrania z kamer monitoringu.

Matka Jamesa Bulgera od początku tego roku domagała się usunięcia „Detainment” z listy oscarowych kandydatów. – Moim zdaniem reżyser próbuje zbudować swoją karierę. Fakt, że robi to na czyjejś żałobie jest nie do pojęcia i nie do zniesienia – komentowała w ITV Denise Fergus. Z kolei ojciec ofiary zarzucał filmowi, że do sprawców odnosi się on z „sympatią”. – Nigdy nie zostałem tak bardzo obrażony przez coś, co pokazuje tak mało współczucia dla Jamesa i jego rodziny – powiedział Ralph Bulger na łamach „Daily Mirror”.

Tłumaczenie reżysera

Irlandzki reżyser Vincent Lambe przeprosił już za brak konsultacji z rodziną, ale w swoim oświadczeniu na Twitterze nie zgodził się z zarzutami szukania „finansowej korzyści”. Zwrócił uwagę, że film nie sympatyzuje z zabójcami, ale ich „humanizuje”. „Jeśli nie zaakceptujemy, że były to istoty ludzkie, nigdy nie zaczniemy procesu zrozumienia dla tego, co pokierowało ich do popełnienia tak okropnej zbrodni” – pisał. – Film nigdy nie miał na celu wywołania większej boleści wśród członków rodziny Bulger – zapewniał.

Młodociani mordercy

Skazani w tej sprawie Jon Venables i Robert Thompson na wolność wyszli w 2001 roku. By móc funkcjonować na wolności, zmienili tożsamość. W listopadzie 2017 roku brytyjskie media poinformowały o znalezieniu w komputerze Venablesa materiałów z pornografią dziecięcą i scenami przemocy. Dorosły już mężczyzna wrócił za kraty – znów pod zmienionym nazwiskiem, by uniknąć linczu ze strony współwięźniów. Trafił do pojedynczej, monitorowanej celi.

Oscary 2019

Gala rozdania Oscarów 2019 odbędzie się w nocy z niedzieli (24 lutego) na poniedziałek (25 lutego) i będzie emitowana przez amerykańską stację ABC. Relację na żywo z przyznania nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej będziemy prowadzić dla Państwa w serwisie Wprost.pl.

Czytaj także:
Polak zamordował rodaka w Belgii. Rodzina ofiary apeluje do ministra Ziobro

Czytaj także

 1
  • Teraz zboków, psycholi i morderców, w postępowym światlu się „humanizuje”, a ofiary dehumanizuje. Ot taki lewacki świat na opak. Oni tak mają w każdej dziedzinie życia. Czym coś rzadsze, bardziej nienormalne, wulgarniejsze, brutalniejsze tym bardziej promowane i chronione przez neobolszewików. Gorzej, że niektóre rządy tzw „liberalne” temu sprzyjają. Dziś heteroseksualny, niekarany ojciec rodziny (żona, dwójka dzieci), uczciwy, grzeczny jest przez lewaków uznany za nienormalnego i gorszego, a tym „normalnym” („prawilnym”) w ich pojmowaniu świata jest homoseksualny zoofil, morderca, wyznania koniecznie islamskiego, po zmianie płci i aborcji zapłodnionego invitro zlepku komórek, który w przerwach między niszczeniem mienia, a kradzeniem ze sklepów mięsa by je uwolnić składa ofiary na ołtarzu szatana. Miłego dnia nienormalsi.