Społeczna odpowiedzialność Oscarów

Społeczna odpowiedzialność Oscarów

Oscary
Oscary / Źródło: Shutterstock / Valeriya Zankovych
Cztery Oscary dla „Parasite” nie są wybrykiem Akademików. Raczej potwierdzeniem trendu, który widoczny jest już od dawna. Hollywood otwiera oczy na świat.

„To historyczna edycja Oscarów” – krzyczały zgodnie nagłówki światowej prasy. Ale takich „historycznych edycji” nagród Akademii było już kilka. Zwycięstwo gorzkiego „To nie jest kraj dla starych ludzi” braci Coen w 2008 r., „Hurt Lockera” w reżyserii kobiety, Kathryn Bigelow, w 2010 r., „Moonlight” z udziałem samych czarnoskórych aktorów w 2017 r. Teraz w Dolby Theatre, po raz pierwszy w ciągu 92-letniej historii nagrody, w głównej kategorii triumfował fi lm nieanglojęzyczny – „Parasite” Bonga Joon-ho. To opowiedziana nowoczesnym językiem wiwisekcja podziałów ekonomicznych koreańskiego społeczeństwa. Hollywood wysyła sygnały, że chce być nie tylko fabryką snów, chce komentować świat. A w czasach Trumpa i #Me- Too wie, że powolna ewolucja już nie wystarcza.

Artykuł został opublikowany w 8/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także