Chińczycy kupili legendarny europejski klub, triumfatora Ligi Mistrzów

Chińczycy kupili legendarny europejski klub, triumfatora Ligi Mistrzów

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Stadion San Siro. Mecz AC Milanu
Stadion San Siro. Mecz AC Milanu / Źródło: Flickr / erik forsberg
Były premier Włoch Silvio Berlusconi, będący jednocześnie właścicielem klubu piłkarskiego AC Milan, poinformował o sprzedaniu go chińskiemu konsorcjum.

Wiadomość o pozbyciu się swojego "oczka w głowie" Berlusconi ogłosił na łamach włoskich gazet we wtorek. "Milan wsiadł na okręt płynący do Chin" - oświadczył polityk. Zdradził, że inwestorzy zgodzili się zapłacić za klub 400 mln. euro w ciągu dwóch najbliższych lat. Po dodaniu długów Milanu, cena wyniesie łącznie 750 mln. euro.

Niektóre media twierdzą jednak, że warunki umowy nadal nie zostały finalnie określone. Tak duże sumy w kontekście Berlusconiego muszą wzbudzać zainteresowanie. Czterokrotny premier Włoch wielokrotnie spotykał się z oskarżeniami o oszustwa podatkowe i łapówkarstwo.

Kolos na glinianych nogach

AC Milan to jeden z najbardziej utytułowanych klubów piłkarskich w Europie i na świecie. W ostatnich latach włoski gigant podupadł jednak na tyle, że nie był w stanie konkurować finansowo z pozostałymi zespołami Serie A, nie mówiąc już o tych grających w Lidze Mistrzów. Ostatni wielki sukces osiągnął w 2007 roku, wygrywając Ligę Mistrzów oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. Ostatnie mistrzostwo Włoch Milan zdobył w 2011 roku. Chiński inwestor może okazać się wybawieniem dla Włochów jeśli chodzi o kwestie sportowe. Prawie na pewno sprowadzi do klubu nowych zawodników ze światowego topu.

Chińska piłka

Pomysł sprzedania Milanu pojawił się już w ubiegłym roku. Nabywcą miał być biznesmen z Tajlandii. Ostatecznie jednak 79-letni Berlusconi zmienił zdanie. W 2015 klub przyniósł straty rzędu 100 mln euro.

Podobne transakcje w świecie futbolu nie należą do rzadkości. W rękach Chińczyków jest na przykład lokalny rywal AC Milanu - Inter Mediolan. W ubiegłym miesiącu także do Chin powędrowały prawa do znanego angielskiego klubu - Aston Villi.

Czytaj także

 2
  • konfucjusz IP
    Czas przyśpieszyć edukację lingwistyczną - bo zawsze lepiej rozmawiać z szefem w jego narodowym języku. To żart (na chwilę obecną). Ale nie zdziwmy się jak kiedyś chińscy inwestorzy przejmą kluczowe firmy w Europie.
    • kontrachent IP
      bedzie bida to nas dudus tez opie li ,a po co te spotkania byly???

      Czytaj także