„Kto wygrał mecz?”. Andrzej Duda w szatni po zwycięstwie Legii Warszawa

„Kto wygrał mecz?”. Andrzej Duda w szatni po zwycięstwie Legii Warszawa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Piłkarze Legii po awansie do Ligi Europy
Piłkarze Legii po awansie do Ligi Europy Źródło: Twitter / /Legia Warszawa
Po meczu Legii Warszawa ze Sportingiem Lizbona szatnię stołecznych piłkarzy odwiedził prezydent Andrzej Duda, który wraz z zawodnikami cieszył się z awansu do Ligi Europy.

Na nagraniu, które pojawiło się na Twitterze widać Andrzeja Dudę, który wraz z zawodnikami cieszy się z awansu stołecznej drużyny do Ligi Europy. Prezydent zaintonował przyśpiewkę »Kto wygrał mecz?«. Głowa państwa pogratulowała również piłkarzom oraz uścisnęła dłoń legendzie klubu z ulicy Łazienkowskiej - Lucjanowi Brychczemu. W dalszej części nagrania widać cieszących się piłkarzy oraz prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego. Prezydent Duda nie skakał z zawodnikami, ale bił rytmicznie brawo.

twitter

Pewny początek Legii

Pierwsza połowa starcia ze Sportingiem Lizbona dawała duże nadzieje na korzystny wynik i pozostanie w europejskich pucharach na wiosnę. Od początku Legia prezentowała się pewnie w każdym sektorze boiska. Piłkarze trenera Jacka Magiery błyskawicznie doskakiwali do rywali i prowadzili grę. Już w 6. minucie mogło być 1:0 dla gospodarzy, ale Prijović po podaniu Radovicia znalazł się na spalonym. Posłał piłkę z bliska do siatki, jednak sędzia gola nie mógł uznać. Goście nastawieni na kontrataki mieli mało okazji strzeleckich. Legioniści zatrzymywali większość akcji rywali przed szesnastką Malarza. Sporting najlepsze okazje do zdobycia bramki miał po stałych fragmentach gry, jednak brakowało precyzji.

W 30. minucie „Wojskowi” zasłużenie objęli prowadzenie. Odjidja-Ofoe znalazł podaniem Prijovicia, który odegrał w pole karne do Guilherme. Brazylijczyk zachował zimną krew przed bramką i pewnym strzałem pokonał Rui Patricio. Do przerwy Legia pewnie utrzymała korzystny rezultat. 

Nerwy do końca

Po zmianie stron goście ruszyli do ataku, a ekipa z Łazienkowskiej nie wychodziła już tak odważnie do przodu. Gracze Sportingu utrzymywali się długo przy piłce i co chwilę próbowali zagrozić bramce Malarza. Końcówka meczu należała jednak do podopiecznych trenera Magiery.

W 76. minucie Kucharczyk już wychodził sam na sam z bramkarzem, ale naciskany przez rywali próbował wymusić rzut karny. O faulu w tej sytuacji nie było jednak mowy. Emocje rosły z każdą minutą. Legioniści mieli w garści wynik dający awans, ale goście ciągle sprawdzali czujność bramkarza „Wojskowych”. W 84. minucie Kucharczyk stanął jeszcze przed szansą na strzelenie gola, ale starciu oko w oko z Rui Patricio strzelił prosto w golkipera portugalskiego zespołu. Chwilę później doskonałą szansę zmarnował Radović. Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został William Carvalho.

W ostatnich sekundach doliczonego czasu jeszcze zrobiło się zamieszanie w szesnastce gospodarzy, ale Malarz złapał piłkę, a sędzia zakończył mecz. Mistrz Polski wygrał ze Sportingiem Lizbona 1:0 i zapewnił sobie grę w Lidze Europy.


Czytaj też:
Legia pokonała Sporting! Liga Europy wiosną w Warszawie

Źródło: Twitter / Marcin Kędryna