Legia Warszawa mistrzem Polski!!

Legia Warszawa mistrzem Polski!!

Legia Warszawa  -  Lechia Gdańsk
Legia Warszawa   Lechia Gdańsk
0 0
Kibice Legii Warszawa
Legia Warszawa po emocjonującej końcówce została piłkarskim mistrzem Polski. Bezbramkowy remis z Lechią oraz wynik 2:2 w starciu Jagiellonii z Lechem w ostatniej kolejce pozwolił zawodnikom z Warszawy obronić tytuł.

 90 min. + 10
LEGIA WARSZAWA MISTRZEM POLSKI!!! Koniec meczu w Białymstoku. Tytuł zostaje w Warszawie.
 90 min.
Koniec meczu w Warszawie. Czekamy tylko na wynik z Białegostoku. Jeśli Jagiellonia trafi, zostanie mistrzem. W przeciwnym wypadku tytuł zostaje w Warszawie
 90 min.
Sędzia w Białymstoku doliczył 10 minut.
 90 min.
Kuświk w miejsce Krasicia.
 90 min.
W Białymstoku jest 2:2! Ależ to będzie końcówka! Dodatkowo po czerwonej kartce dla Jevticia Lech gra w dziesiątkę!
 88 min.
Flavio Paixao za Marco Paixao.
 86 min.
Kolejna akcja Legii zakończona nieudanym dośrodkowaniem. Zostało kilka minut!
 84 min.
Nagy opuszcza boisko, w jego miejsce wchodzi Hamalainen. A wcześniej przed szansą stanęli gospodarze, ale strzał jednego z Legionistów został zablokowany.
 77 min.
Dzieje się w Białymstoku! Jagiellonia zdobywa bramkę kontaktową i jest 2:1 dla Lecha.
 75 min.
Zmiana w Lechii. Nunes wchodzi w miejsce Wolskiego.
 72 min.
Ale szczęścia miała teraz Legia! Malarz broni płaski strzał, piłka jeszcze "zatańczyła" obok niego, ale ostatecznie golkiper Legii wyjaśnił sytuację.
 70 min.
Legia w przewadze jest w stanie coś strzelić? Goście mają problem, bo bez jednego zawodnika muszą sobie radzić jeszcze kilkanaście minut!
 68 min.
Peszko dostał czerwoną kartkę! Brutalnie faulowany był Odjidja-Ofoe.
 66 min.
Z boiska niestety na razie wieje nudą. Zostało jednak jeszcze trochę czasu, a decydujące minuty dopiero przed nami!
 63 min.
Pełno dymu nad boiskiem. Na Żylecie odpalono race.
 60 min.
Dośrodkowanie Lechistów, ale do kogo? Malarz spokojnie złapał piłkę.
 58 min.
Przy Łazienkowskiej stawiło się 28,592 kibiców.
 57 min.
Patrzymy, co dzieje się w Białymstoku, a tam bez zmian. Lech prowadzi 2:0.
 55 min.
Nagy próbował dośrodkowywać z lewej strony, ale po jego zagraniu piłka opuściła boisko. Legia cały czas ma przewagę.
 52 min.
Rzut wolny dla Legii... ale Odjidja-Ofoe minimalnie się pomylił.
 51 min.
Haraslin ukarany żółtą kartką za faul na Guilherme.
 50 min.
Legia w drugiej połowie przyspieszyła i przeprowadza kolejne akcje na połowie gości. Na razie brakuje jednak dokładności przy kluczowych zagraniach.
 47 min.
Ależ było blisko! Odjidja-Ofoe przyjął piłkę na klatkę piersiową w polu karnym i uderzył na bramkę. Strzał był jednak niecelny.
 46 min.
Na początek drugiej połowy w Warszawie zaczęła się ulewa...
 
Gramy! Ostatnie, decydujące 45 minut. Już niedługo wszystko będzie jasne.
 45 min.
Do przerwy w Warszawie bez bramek. W Białymstoku Lech prowadzi dwoma trafieniami z Jagiellonią. Takie wyniki dają tytuł stołecznemu klubowi.
 43 min.
Chwilę wcześniej Moulin i Hlousek zobaczyli żółte kartki.
 43 min.
Tak aktualnie wygląda tabela:

1. Legia Warszawa 44 pkt
2. Lech Poznań 44 pkt
3. Lechia Gdańsk 42 pkt
4. Jagiellonia Białystok 41 pkt
 41 min.
A w Warszawie nadal sporo walki, a mało sytuacji. Przy piłce Lechia.
 37 min.
LECH PROWADZI Z JAGIELLONIĄ 2:0!
 37 min.
Znowu Legia. Dośrodkowanie z rzutu wolnego i uderzenie głową jednego z gospodarzy, jednak niecelnie.
 36 min.
Legioniści przed szesnastką rywali, Lechia już nie gra tak odważnie, jak na początku spotkania.
 33 min.
Brzydki faul Slavczeva w środkowej strefie. Żółta kartka.
 32 min.
Szansa Legii! Guilherme dostał podanie w szesnastkę i próbował strzelać. Z bramki wyszedł jednak Kuciak, który zablokował piłkę. Golkiper Lechii jeszcze ucierpiał w tej sytuacji. Sędzia dopatrzył się też pozycji spalonej.
 30 min.
Wynik w Białymstoku bez zmian, Lech prowadzi. Przy takim układzie Kolejorz miałby wicemistrzostwo!
 28 min.
Dośrodkowanie Jędrzejczyka z prawej strony, Guilherme uderzył piłkę głową, ale zrobił to zbyt lekko i niecelnie.
 24 min.
Niecelny strzał Dąbrowskiego, od bramki Kuciak.
 23 min.
Maloca ukarany żółtą kartką. Faulowany był Odjidja-Ofoe.
 20 min.
Początkowo to Lechiści lepiej rozgrywali piłkę, ale z czasem gospodarze doszli do głosu. Mamy wyrównany pojedynek, brakuje tylko klarownych sytuacji...
 16 min.
Świetne podanie do Radovicia, ale Serb był na spalonym i sędzia przerwał akcję.
 12 min.
UWAGA - Lech prowadzi w Białymstoku z Jagiellonią 1:0!
 11 min.
Na razie zdecydowanie więcej dzieje się na trybunach. Goście prezentują oprawę. A Legia zaczyna akcję od własnej bramki po niecelnym strzale.
 8 min.
Kibice Lechii dali o sobie znać, w ich sektorze pełno rac. A na boisku przeważają goście, Legia na razie musi się bronić!
 6 min.
6. minuta spotkania w Białymstoku - wynik bez zmian, bez bramek.
 5 min.
Spokojne te pierwsze minuty. Lechia rozgrywa piłkę i próbuje uśpić rywala. Co na to Legia?
 18:00
Zaczynamy!
 17:57
Piłkarze Legii i Lechii już wychodzą na murawę!
 17:45
Sektor gości w Warszawie już zapełniony. Na Żylecie także już brak wolnych miejsc. Zostało 15 minut!
 17:10
Przy Łazienkowskiej jeszcze spokojnie, do meczu niecała godzina. O 18:00 zaczynamy naszą relację, w której będziemy na bieżąco informować również o wyniku z Białegostoku.
 17:00
Składy:

Legia: Malarz - Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Kopczyński, Moulin, Guilherme, Odjidja-Ofoe, Nagy - Radović

Lechia: Kuciak - Maloca, Vitoria, Wawrzyniak - Haraslin, Slavczev, Borysiuk, Peszko - Krasić, Wolski
_______________________________________________________________
Jagiellonia: Kelemen - Burliga, Runje, Tomelin, Tomasi, Góralski, Romanczuk, Frankowski, Vassiljev, Cernych, Sheridan

Lech: Putnocky - Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kostewycz, Trałka, Tetteh, Makuszewski, Majewski, Jevtić, Robak

Ostatnie mecze w grupie mistrzowskiej Lotto Ekstraklasy zakończyły się bez niespodzianek. Faworyci zgarnęli komplet punktów, więc w grze o mistrzostwo Polski pozostają cztery drużyny: Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok, Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Przed ostatnią, decydującą serią spotkań wszystko w swoich nogach mają piłkarze Legii. „Wojskowi” dzięki wygranej w Kielcach 1:0 prowadzą w tabeli i mają dwa punkty przewagi nad trzema rywalami, którzy ciągle liczą się w walce o tytuł.

Czytaj także:
Wielkie emocje na koniec sezonu! Cztery zespoły walczą o tytuł

W niedzielę najważniejsze będzie to, co wydarzy się przy Łazienkowskiej w Warszawie, gdzie zespół trenera Jacka Magiery zagra z Lechią. – W ostatnich meczach pokazaliśmy, że znaleźliśmy właściwy balans między piłką nastawioną tylko na ofensywę, a tą skupiającą się na defensywie. I to przyniosło nam dobre wyniki – przekonywał na konferencji prasowej trener Biało-Zielonych Piotr Nowak. Apetyt na sukces w Gdańsku jest duży, choćby ze względu na to, że najlepszy wynik w ekstraklasie Lechia osiągnęła… w 1956 r. Zakończyła wtedy sezon na trzecim miejscu. Statystyki dla klubu z Pomorza nie są jednak optymistyczne. Lechia po raz ostatni wygrała przy Łazienkowskiej cztery lata temu. Trenerem Biało-Zielonych był wówczas obecny szkoleniowiec Jagiellonii – Michał Probierz. Sytuacja nie jest dla Lechii komfortowa. Tytuł może zdobyć tylko w przypadku, gdy wygra w Warszawie, a spotkanie Jagiellonii z Lechem zakończy się remisem.

Dla Legii mistrzostwo Polski byłoby zwieńczeniem historycznego sezonu, w którym stołeczny klub awansował do Ligi Mistrzów. – Puchary kosztują. Dla naszych klubów to pocałunek śmierci – stwierdził kiedyś trener Probierz. Jeśli słowa szkoleniowca weźmiemy na serio, to w tym sezonie Legia już oszukała śmierć. Po fatalnym początku rozgrywek „Wojskowi” systematycznie odrabiali straty. W Champions League potrafili zremisować z Realem Madryt i wyjść z grupy z trzeciego miejsca. Wszyscy mają w pamięci też słynny mecz z Borussią Dortmund. Wynik 8:4 przejdzie do historii, mimo że nie najlepiej świadczy o defensywie polskiego zespołu. Teraz Legia przed decydującym starciem sezonu ma otwartą drogę do mistrzostwa. – Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż wywalczenie tytułu. Miesiąc temu powiedziałem, że jeśli zdobędziemy tytuł, to będzie on dla mnie wyjątkowy, z wielu względów – ocenił Miroslav Radović. Legia w sześciu ostatnich latach sześć razy zajmowała miejsce na podium. W tym sezonie wiadomo już, że medal zdobędzie po raz siódmy z rzędu.

W 37. kolejce kluczowy będzie mecz Legia - Lechia, ale jeśli „Wojskowi” stracą punkty z gdańszczanami, wtedy wzrok całej piłkarskiej Polski skieruje się w stronę Białegostoku, gdzie Jagiellonia podejmie Lecha. Zespół z Podlasia może zdobyć tytuł, jeśli wygra swój mecz, a Legia przegra lub zremisuje z Lechią. Z kolei Lech może sięgnąć po trofeum tylko w przypadku, gdy sam zdobędzie w niedzielę trzy punkty, a Lechia pokona aktualnych mistrzów Polski. – Nie ma żadnych kalkulacji, jedziemy po trzy punkty i zobaczymy co się wydarzy w Warszawie – mówił trener „Kolejorza” Nenad Bjelica. W ostatnim czasie w kontekście Lecha mówiło się głównie za sprawą rzekomego konfliktu w szatni. Przed starciem z Wisłą Kraków opaskę kapitańską otrzymał Tomasz Kędziora, który w tej roli zastąpił Łukasza Trałkę. Ponadto miejsce w składzie stracił walczący o koronę króla strzelców Marcin Robak, a Szymon Pawłowski nie łapał się nawet do meczowej osiemnastki. – Decyzje, które podjąłem nie są niczym dziwnym. To są normalne sytuacje i mamy dużo konfrontacji w drużynie – wyjaśniał Bjelica.

Dobra wiadomość dla kibiców z Białegostoku to fakt, że Cillian Sheridan, który w ostatnim meczu z Bruk-Betem w 55. minucie opuścił boisko z kontuzją, zdaniem „Przeglądu Sportowego” będzie gotowy do gry. Irlandzki napastnik w 13 meczach Lotto Ekstraklasy strzelił 8 goli i zanotował 3 asysty.

Wprost.pl przeprowadzi relację NA ŻYWO z meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk. Będziemy również na bieżąco informować o wyniku z Białegostoku. Zaczynamy o godz. 18:00.

Mecze 37. kolejki w grupie mistrzowskiej:

  • Jagiellonia Białystok - Lech Poznań
  • Legia Warszawa - Lechia Gdańsk
  • Pogoń Szczecin - Korona Kielce
  • Wisła Kraków - Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Czytaj także

 2
  • kibol IP
    Gratulacje dla Legii Warszawa- reprezentujcie nas godnie za granicą ;-)
    • Maksymilian IP
      Świetny koniec sezonu. Teoretycznie, Lechia ma największe szanse na największą niespodziankę mijającego sezonu Ekstraklasy. Trzymam kciuki.

      Czytaj także