Finał Ligi Mistrzów. Real Madryt opublikował nagranie z szatni. Co powiedział Zidane?

Finał Ligi Mistrzów. Real Madryt opublikował nagranie z szatni. Co powiedział Zidane?

Scena z szatni zajmowanej przez Real Madryt
Scena z szatni zajmowanej przez Real Madryt / Źródło: Twitter / @realmadrid
Po ośmiu miesiącach od zwycięskiego finału LM Real Madryt znalazł się w kryzysie, a pozycja trenera została zagrożona. Aby podbudować morale kibiców, na Twitterze umieszczono przemowę, jaką Zidane wygłosił do swoich zawodników w przerwie pamiętnego meczu z Juventusem.

W obecnym sezonie La Liga drużyna „Królewskich” z 38 punktami znajduje się na 4 miejscu, za Valencią, Atletico Madryt i FC Barceloną, która ma punktów 57. Realowi depcze po piętach Villareal, który ma zaledwie punkt mniej od rywali. Czara goryczy przelała się po dwumeczu z niżej notowanym Leganes w Pucharze Króla, który przekreślił szanse drużyny Cristiano Ronaldo na zdobycie trofeum. Część kibiców szukając winnych, zaczęła głośno domagać się zwolnienia trenera.

Być może właśnie tymi okolicznościami można wytłumaczyć zamieszczenie w mediach społecznościowych unikatowego nagrania. Oficjalny profil Realu Madryt opublikował na Twitterze film z kamery zamontowanej w szatni zespołu podczas ubiegłorocznego finału Ligi Mistrzów. Do przerwy „Królewscy” remisowali z Juventusem Turyn 1:1 po golu Cristiano Ronaldo i fantastycznej przewrotce Mario Mandzukića.

Na filmie widać, że Zinedine Zidane nie krzyczy na swoich piłkarzy, nie motywuje ich wzniosłymi hasłami o historycznej szansie dwukrotnego z rzędu zdobycia Pucharu Europy. Zamiast tego przekazuje piłkarzom porady odnośnie sposobu gry. – Wiemy, że jest ciężko, ale oni czują to samo. Najważniejsze dla nas, to grać bardziej agresywnie w obronie. Ale w pozytywnym znaczeniu. Nie chodzi o łapanie kartek... Ważne jest wyczucie czasu, żeby być blisko rywala i wykazywać większą agresję w momencie, kiedy mamy piłkę – mówił trener.

Zidane odnosił się także do ustawienia poszczególnych piłkarzy. Prosił Isco, aby schodził na lewą stronę, kiedy jego zespół straci piłkę. Apelował też do Marcelo i Daniego Carvajala o większe zaangażowanie w ataku. Ostatecznie Real Madryt w drugiej połowie strzelił jeszcze trzy gole i po trafieniach Ronaldo, Casemiro i Marco Asensio wygrał 4:1.

Czytaj także

 0

Czytaj także