To pierwszy taki przypadek w historii PL. Anglicy nie dowierzają strategii Tottenhamu

To pierwszy taki przypadek w historii PL. Anglicy nie dowierzają strategii Tottenhamu

Harry Kane i Christian Eriksen
Harry Kane i Christian Eriksen / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Tottenham Hotspurs został pierwszą drużyną w historii Premier League, która w letnim oknie transferowym nie sprowadziła ani jednego zawodnika. W tym roku wyjątkowo kluby z Anglii mogły kupować piłkarzy jedynie do 9 sierpnia do godziny 18:00.

Brak funduszy, błędy w strategii, czy demonstracja siły i psychologiczna zagrywka trenera Mauricio Pochettino? Faktem jest, że w tegorocznym letnim oknie transferowym londyński Tottenham nie sprowadził ani jednego nowego piłkarza. Z wypożyczenia wrócił jedynie 24-letni Vincent Janssen. To ewenement w brytyjskiej piłce - zwłaszcza w czasach, gdy bajecznie bogate angielskie kluby potrafią wydać 80 mln euro za bramkarza (Chelsea), czy ściągnąć całą nową jedenastkę piłkarzy (Wolverhampton).

Piłkarscy eksperci zwracają jednak uwagę, że już samo zatrzymanie najlepszych zawodników to dla Tottenhamu ogromne osiągnięcie. Został przymierzany do Realu Madryt napastnik Harry Kane, został typowany na następcę Modricia pomocnik Christian Eriksen, został też wyciągany przez Manchester United obrońca Toby Alderweireld.

Oczywiście od 9 sierpnia kluby z Anglii nie mogą już kupować, ale mogą wciąż sprzedawać zawodników. Niewykluczone, że Real Madryt jednak dopnie swego i sprowadzi któregoś z zawodników Pochettino. Mimo zamknięcia opcji transferów o godzinie 18, władze ligi sprawdzają jeszcze dokumentację zawodników zgłoszonych w ostatniej chwili. Możemy więc wciąż usłyszeć o niespodziewanym transferze. Na daną chwilę najdroższe zakupy angielskich klubów to bramkarz Kepa Arrizabalaga do Chelsea (80 mln euro), skrzydłowy Riyad Mahrez do Manchesteru City (67 mln euro) i bramkarz Alisson do Liverpoolu (62,5 mln euro).

Czytaj także:
Arturo Vidal zaprezentowany w Barcelonie. „Chcę wygrać wszystko”

Czytaj także

 0

Czytaj także