Tomasz Hajto wrócił do śmiertelnego potrącenia kobiety na pasach. Opowiada o tym w książce

Tomasz Hajto wrócił do śmiertelnego potrącenia kobiety na pasach. Opowiada o tym w książce

Tomasz Hajto
Tomasz Hajto / Źródło: Newspix.pl / Michal Chwieduk / Fokusmedia.Com.Pl
W czwartek 12 listopada do sprzedaży trafi autobiografia Tomasza Hajty, byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej, popularnego komentatora piłkarskiego. Jednym z tematów, które autor porusza w swojej książce, jest tragiczny wypadek z 2007 roku.

Zdarzenie, którego Hajto nie mógł pominąć w swojej książce, miało miejsce w Łodzi w 2007 roku. Piłkarz potrącił wówczas na przejściu dla pieszych 74-letnią kobietę, która zginęła na miejscu. Kierujący samochodem zawodnik był trzeźwy, jednak policja twierdzi, ze przyczyną wypadku był brak ostrożności kierowcy. Po roku sąd skazał go na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, grzywnę oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez rok.

Hajto o potrąceniu kobiety: Byłem zdruzgotany

– Długo nie mogłem się po tym podnieść psychicznie – byłem zdruzgotany, nie potrafiłem znaleźć sobie miejsca. Nie jestem człowiekiem ze skały, pękłem, nie mogłem się otrząsnąć. Przelatywały mi przez głowę różne myśli, również taka, żeby ze sobą skończyć – przyznaje były reprezentant Polski. W książce, którą napisał razem z dziennikarzem Polsatu Sport Cezarym Kowalskim, wspomina także inny wyrok sądu – grzywnę 40 tys. euro za posiadanie nielegalnych papierosów.

Czytaj też:
Tomasz Hajto pożyczył znaczną kwotę od piłkarza z niepełnosprawnością. „Przez miesiąc zero odzewu, milczał”

Źródło: Sport.pl
 1
  •  
    zdruzgotana to byla ta kobieta-doslownie.
    ludzie dostaja wyroki bezwzglednego pozbawienia wolnosci za jazde rowerem po pijaku, albo pare gram marihuany w kieszeni. ty dostales zawiasy za zabicie kobiety na pasach.
    ja bym o tym raczej nie opowiadal, bo jeszcze ktos moze zaczac wnikac, jak to sie stalo...

    Czytaj także