Trener Błękitnych: Moi gracze to gladiatorzy

Trener Błękitnych: Moi gracze to gladiatorzy

Krzysztof Kapuściński (FOT. ADAM JASTRZEBOWSKI / NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
Błękitni Stargard Szczeciński odpadli wczoraj z rozgrywek Pucharu Polski, jednak mimo porażki ich trener, Krzysztof Kapuściński, nie szczędził pochwał pod adresem swoich podopiecznych. - Dla mnie to i tak bohaterowie, wspaniali ludzie, gladiatorzy – mówił tuż po meczu.
Błękitni Stargard Szczeciński ulegli wczoraj Lechowi Poznań 1:5 i po dogrywce odpadli z rozgrywek o Puchar Polski. Goście przez większość meczu grali jednak w osłabieniu po czerwonej kartce dla Łukasza Kosakiewicza. – Mecz rozpoczął się tak, jak to sobie wymarzyliśmy. Chcieliśmy przetrwać te pierwsze minuty, a później strzelić gola i to się udało. Gdybyśmy grali jedenastu na jedenastu, to w finale bylibyśmy my. Nie jestem kompetentny, by oceniać pracę sędziego, i nie wiem, czy ta druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka dla Kosakiewicza była słuszna – mówił na gorąco trener drugoligowca Krzysztof Kapuściński.

Błękitni po drodze do półfinału pokonali między innymi inną drużynę z Ekstraklasy, Cracovię. W półfinale do końca walczyli z Lechem Poznań. – Wierzyłem do końca w tych wspaniałych ludzi. Dla mnie ci piłkarze są gladiatorami, wspaniałą drużyną. Jestem dumny, że mogę pracować z tak fajnymi ludźmi. Dla mnie oni są bohaterami, bo przez 90 minut nasza nadzieja na awans wciąż się tliła – powiedział Kapuściński.

Błękitni trafią do Ekstraklasy?

Trener Błękitnych docenił nie tylko ogromną wolę walki, ale też umiejętności swoich podopiecznych. – Myślę, że największy wpływ na naszą przygodę w Pucharze Polski miało wielkie serducho do gry tych piłkarzy. Istotne były też umiejętności piłkarskie, bo wielu z moich zawodników potrafi grać w piłkę. Wygrała oczywiście drużyna lepsza, ale powtórzę, że dla mnie Błękitni są bohaterami, którzy mogą wracać do Stargardu z podniesioną głową. Byliśmy skazywani na pożarcie, ale walczyliśmy, bo to kochamy i robimy to z pasji. Mam nadzieję, że kilku z tych profesjonalistów zagra w ekstraklasie – podsumował.

pg, Sport.pl

Czytaj także

 1
  • sondor   IP
    Tym razem wygrała ekonomia, a nie sport. Lech musiał wygrać no i "wygrał", a że był to plan "B" to już inne zagadnienie. Kibice nie są ślepi, potrafią oceniać sytuację boiskową - jest jak jest, za wielu straciłoby za wiele.