Reprezentant Polski wyszydzany, bo nie mówi po francusku. „On ma z tym mega problem”

Reprezentant Polski wyszydzany, bo nie mówi po francusku. „On ma z tym mega problem”

Rafał Kurzawa
Rafał Kurzawa / Źródło: Newspix.pl / Rafal Rusek / PressFocus
Po krytyczny, artykule prestiżowego francuskiego magazynu „L'Equipe” reprezentant Polski Rafał Kurzawa znalazł się w centrum zainteresowania także polskich mediów. Według osób, które znają tego piłkarza, jest to najgorsze, co mogło go spotkać.

„Odludek” – tak o skrzydłowym reprezentacji Polski pisze francuski magazyn piłkarski „L'Equipe”. Jego drużynie z kolei nadaje miano „Wieży Babel”. Dziennikarze twierdzą, że trener Christophe Pélissier urządza dwie osobne odprawy: dla grup piłkarzy określanych jako „Hiszpanie” i „Anglicy” po angielsku, dla pozostałych po francusku. Zdaniem autora artykułu Kurzawa nie zalicza się do żadnej z tych grup, jest poza tymi kategoriami, a kontaktować się z nim można jedynie za pomocą tłumaczki.

Twitter w swoim żywiole

Polscy użytkownicy Twittera szybko zabrali się do krytykowania piłkarza, który „mimo że rocznik 93”. i we Francji spędził już kilka miesięcy, nie mówi ani po angielsku ani po francusku. Pojawiło się wiele drwin, z nawiązaniem do słynnej sceny z „Dnia Świra”, w której syn głównego bohatera nie potrafił odmienić angielskiego czasownika „to be”.

Krychowiak: Francuski jest trudny i potrzeba na to czasu

W obronie piłkarza stanęli jego znajomi oraz dziennikarze, którzy mieli okazję dłużej z nim porozmawiać. „Rozmawiałem z nim i uczy się języka, francuski jest trudny i potrzeba na to czasu” – zapewniał Grzegorz Krychowiak. „Kurzi rozumie wszystko po angielsku, nie ma problemów z komunikacją w tym języku. Trener nie zna ani nie komunikuje się w języku angielskim. Z całego sztabu tylko jeden trener posługuje się tym językiem i to on tłumaczy odprawy. Kurzi nigdy nie będzie komunikatywny bo nigdy taki nie był i nie ma znaczenia tutaj język” – pisał znajomy zawodnika, Piotr Krakowiak.

„On ma z tym mega problem, ale to nie wynika ani z jego arogancji, ani z lenistwa”

Głos w obronie Kurzawy zabrał też dziennikarz sportowy Łukasz Wiśniowski, który poznał bliżej reprezentantów w ramach akcji Łączy Nas Piłka. „A jeśli go to krępuje? Jeśli każda aktywność medialna jest dla niego katorgą i obciążeniem psychicznym? Jeśli to sprawia, że gorzej trenuje i śpi? Spójrzmy czasem na ludzi bardziej empatycznie. On ma z tym mega problem, ale to nie wynika ani z jego arogancji, ani z lenistwa” – pisał na .

Czytaj także:
Lewandowscy świętowali Halloween w „upiornych” przebraniach. „Moja seksowna Lara Croft”

Czytaj także

 0