Aktorka przyznaje, że we współczesnej polityce brakuje odważnego kobiecego głosu, który mógłby przełamać męską dominację. Tłumaczy, że obecna narracja pozbawiona jest wrażliwości. Kłótnie i słowne przepychanki nie przyczyniają się do rozwiązywania problemów, a jedynie dzielą społeczeństwo i nastawiają ludzi przeciwko sobie. Katarzyna Pakosińska zaznacza, że przez polityczne spory straciła pracę w miejscach, w których przed laty zdobywała doświadczenie. Ma nadzieję, że w przyszłości sytuacja się zmieni.