Blisko 800 strażaków walczyło ze skutkami nawałnic. Są kolejne ostrzeżenia przed burzami

Blisko 800 strażaków walczyło ze skutkami nawałnic. Są kolejne ostrzeżenia przed burzami

Burza, deszcz, zdj. ilustracyjne
Burza, deszcz, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Adrian72
Intensywne burze i deszcze oraz upały dają się we znaki mieszkańcom niemal całej Polski. Skutki nawałnic usuwało ponad 800 strażaków.

Z danych Państwowej Straży Pożarnej wynika, że najwięcej interwencji zostało podjętych na Śląsku (162) oraz w woj. warmińsko-mazurskim (145) i pomorskim (118). Strażacy wzywani byli m.in. do wypompowywania wody z zalanych piwnic i usuwania drzew z dróg. O godzinie 6 rano prądu nie miało 1992 odbiorców, z czego najwięcej w woj. podlaskim. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podaje, że w szczytowym momencie pozbawionych dostaw prądu było 11 tys. odbiorców.

Upały nie odpuszczają

W poniedziałek burze z gradem spodziewane są w woj. kujawsko-pomorskim, warmińsko-mazurskim, śląskim, małopolskim i podkarpackim. IMGW ogłosił 1.stopnia dla tych rejonów. W całym kraju będzie upalnie – od 27 stopni Celsjusza w Trójmieście do 32 stopni Celsjusza w Zielonej Górze. W trakcie burz spadnie do 40 litrów wody na metr kwadratowy. Oznacza to, że mogą występować lokalne podtopienia. Będzie pojawiał się grad i będzie mocno wiało – w porywach do 90 km/h. Ciśnienie pozostaje obniżone, warunki biometeorologiczne będą niekorzystne.

We wtorek i środę pogoda będzie podobna. W centrum i na wschodzie wystąpi większe zachmurzenie. Tam też będzie większa wilgotność i pojawią się burze, w których spadnie ulewny deszcz z gradem. Temperatura ma jeszcze rosnąć, do 34 stopni w środę na Dolnym Śląsku. Najchłodniej będzie na Suwalszczyźnie – 29 stopni Celsjusza we wtorek i 28 stopni Celsjusza w środę.

Czytaj także:
Poniedziałek gorący i burzowy. Apogeum upałów dopiero nadejdzie

Czytaj także

 0

Czytaj także