Zatrzymać smog

Zatrzymać smog

Warszawa spowita smogiem
Warszawa spowita smogiem / Źródło: Flickr / Bogusz Bilewski
Wszyscy musimy zadbać o jakość powietrza – apeluje Paweł Sałek, wiceminister środowiska i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.

W wielu polskich miastach jakość powietrza jest zła. Kto zatruwa nasze powietrze?

Smog powstaje w określonych warunkach pogodowych. W zasadzie dopiero kiedy się pojawi, zdajemy sobie sprawę z tego, że oddychamy powietrzem złej jakości, pełnym szkodliwych pyłów PM10 i PM2,5, benzo(a)pirenu, dwutlenku węgla i innych gazów. Głównym źródłem zanieczyszczeń są domowe instalacje grzewcze. Z badań wynika, że sektor bytowo-komunalny odpowiada za 88 proc. zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery. Około 6 proc. emitują samochody, 3 proc. to wtórna emisja zanieczyszczeń pyłowych z powierzchni dróg i ulic, a tylko niecałe 2 proc. to emisja z przemysłu.

Wiele osób z truciem powietrza kojarzy wielkie kominy przemysłowe i spaliny z rur wydechowych aut, a tu takie zaskoczenie...

Akurat w przemyśle w ostatnich kilkunastu latach wprowadzono wiele inwestycji, które spowodowały ograniczenie emisji szkodliwych substancji do powietrza. Redukcja jest znacząca, bo w latach 2005-2015 emisja dwutlenku siarki spadła aż o 60 proc. i obecnie wynosi 300 tys. t rocznie. Emisja związków azotu została zmniejszona o 33 proc., do 180 tys. t rocznie, a pyłów – o 45 proc., do 20 tys. t w roku. Pamiętajmy też, że systematycznie rośnie udział w rynku energii ze źródeł odnawialnych, co też przyczynia się do zmniejszenia emisji pyłów i gazów przez sektor energetyczny. Dziś wynosi on ok. 14 proc.

Dlaczego gospodarstwa domowe są głównym źródłem zanieczyszczeń powietrza? Przecież domowe piece spalają niewiele w porównaniu z przemysłem.

Kotłów domowych jest w Polsce kilka milionów, więc w skali makro zużywają spore ilości paliwa. Najgorsze jest jednak to, że palimy w pozaklasowych kotłach, tzw. kopciuchach, w których często spalane jest paliwo złej jakości. Z danych wynika, że domowe piece zużywają rocznie ok. 12 mln t węgla kamiennego, ale aż 4 mln t to paliwa odpadowe z wydobycia węgla, czyli muły węglowe i flotokoncentraty. Przy ich spalaniu wydziela się mnóstwo szkodliwych pyłów i gazów. Do tego dochodzi jeden milion ton węgla brunatnego, którym też nie powinno się palić w domowych piecach. Polacy wykorzystują także 8 mln t biomasy. Niestety, według szacunków spalamy również około miliona ton odpadów domowych, takich jak: plastiki, guma, zniszczone ubrania. To one w znacznym stopniu odpowiadają za emisję szkodliwych gazów i pyłów, którymi potem oddychamy.

Co można zrobić, żeby domowe kotły mniej truły powietrze?

Na pewno nie zakażemy używania węgla w domowych paleniskach. Mamy bowiem świadomość, że w Polsce węgiel jest i długo pozostanie najbardziej ekonomicznie opłacalnym sposobem ogrzewania domu i produkowania ciepłej wody na własne potrzebny. Ale zarówno samorządy, jak i władze państwowe mogą zadbać o to, żeby z domowych kotłowni wydobywało się mniej zanieczyszczeń. Nasz rząd podjął już określone działania. Realizujemy Krajowy Program Ochrony Powietrza, którego głównym celem jest poprawa jakości życia mieszkańców Polski przez osiągnięcie, w możliwie krótkim czasie, dopuszczalnych poziomów pyłu zawieszonego i innych szkodliwych substancji emitowanych do powietrza. W tym programie zapisaliśmy m.in. zmianę przepisów prawa, które umożliwią efektywne działania w ramach programów ochrony powietrza oraz prowadzenie edukacyjnych kampanii społecznych, aby włączyć Polaków w działania na rzecz poprawy jakości powietrza. Będziemy też zwiększać nakłady finansowe na walkę ze smogiem. Chciałbym w tym miejscu podkreślić, że działania na rzecz poprawy jakości powietrza nie są autonomicznym projektem naszego ministerstwa. Zostały one już uwzględnione w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Celem tych działań jest tworzenie warunków dla wzrostu dochodów mieszkańców Polski przy jednoczesnym zapewnieniu poprawy jakości życia, na co wpływ ma stan środowiska naturalnego, w tym przede wszystkim jakość powietrza. I nie są to tylko hasła, ale wprowadzamy konkretne rozwiązania prawne.

Jakie?

Ministerstwo Rozwoju przygotowało rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe o mocy nie większej niż 0,5 MW, które obowiązuje już od tego sezonu grzewczego. Te przepisy mają wyeliminować z rynku piece – kopciuchy, bo producenci będą mogli sprzedawać tylko kotły spełniające wymogi piątej klasy. Ich emisyjność jest nawet 10 razy mniejsza w stosunku do kotłów pozaklasowych. Kolejnym krokiem rządu jest monitorowanie i kontrolowanie jakości paliw, za co odpowiada Ministerstwo Energii. Chodzi o wprowadzenie zakazu używania w instalacjach o mocy cieplnej mniejszej niż 1 MW takich paliw, jak: muły węglowe, flotokoncentraty i węgiel brunatny, o co również od początku postulował minister środowiska. Dotyczyłoby to więc przede wszystkim domowych kotłowni. Ponadto minister energii ma określić w drodze rozporządzenia wymagania jakościowe dla węgla kamiennego, brykietów lub peletów zawierających co najmniej 85 proc. węgla kamiennego oraz dla paliw otrzymywanych w procesie przeróbki termicznej węgla kamiennego, aby zapewniały one jak najmniejszą emisję gazów i pyłów do atmosfery.

A jaka jest rola samorządów?

Mamy przykłady Śląska i Małopolski, których sejmiki przyjmowały uchwały antysmogowe, wprowadzając na swoim terenie ograniczenia w zakresie emisji szkodliwych substancji z pieców. Jednocześnie samorządy przeznaczają duże pieniądze na dopłaty dla mieszkańców do wymiany pieców. Pewne narzędzia daje miastom także Ministerstwo Środowiska. Planujemy bowiem w naszym resorcie uzupełnienie przepisów umożliwiających wprowadzenie obszarów ograniczonej emisji zanieczyszczeń z transportu drogowego. Da to możliwość miastom np. ograniczania ruchu samochodów w centrum. Pamiętajmy też, że miasta mogą zadbać o jakość powietrza, zmieniając funkcjonowanie komunikacji miejskiej. Cieszy nas to, że coraz więcej miast kupuje lub zamierza kupować autobusy zasilane gazem lub z silnikami hybrydowymi, a już niedługo może nas czekać prawdziwa rewolucja w postaci autobusów elektrycznych. Pozytywny jest też trend rozbudowywania sieci połączeń tramwajowych.

Walka ze smogiem to ogromne koszty. Są na to pieniądze?

Środki finansowe na ten cel posiada Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz wojewódzkie fundusze. Narodowy Fundusz ma do dyspozycji ok. 10 mld zł na programy poprawy jakości powietrza, w tym wsparcie dla geotermii, odnawialnych źródeł energii, wsparcie przedsięwzięć w zakresie niskoemisyjnej i zasobooszczędnej gospodarki, a chodzi tu m.in. o efektywne systemy ciepłownicze i chłodnicze, a także dotowanie innowacji sprzyjających zmniejszeniu emisji pyłów i gazów, czy też promowanie efektywności energetycznej i korzystania z odnawialnych źródeł energii w przedsiębiorstwach i domach. Środki finansowe na poprawę jakości powietrza są również dostępne w ramach regionalnych programów operacyjnych.

W jaki sposób chcecie przekonać Polaków do zadbania o powietrze?

Ruszyliśmy z kampanią edukacyjną „STOP SMOG”, którą prowadzi Instytut Ochrony Środowiska. Jej celem jest podniesienie świadomości ekologicznej społeczeństwa przez przekazywanie rzetelnej i kompleksowej informacji na temat konieczności dbania o czyste powietrze, a także sposobów, dzięki którym można osiągnąć ten cel. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że mogą przyczyniać się do pogarszania jakości powietrza, spalając paliwo złej jakości i odpady. Liczymy na to, że ta kampania zmieni ich przyzwyczajenia i spowoduje, że będą wymieniać stare piece na nowe, sprawniejsze. Jednocześnie będziemy chcieli zwrócić uwagę Polaków na potrzebę segregacji śmieci, aby odpady nie trafiały do palenisk domowych, tylko do recyklingu. Liczymy, że do świadomości społecznej dotrze nasz przekaz na temat szkodliwości spalania paliw pozaklasowych, plastikowych butelek i innych odpadów. Dodatkowo resort środowiska opracował poradnik dotyczący prawidłowego spalania paliw stałych w domowych piecach. W ramach kampanii odbywa się także akcja sadzenia lasu, co ma się przyczynić do zwiększenia zaangażowania społeczeństwa w działania na rzecz środowiska naturalnego. Ta akcja ma też pokazać znaczenie lasów jako zielonych płuc Polski. Wszyscy musimy zadbać o jakość powietrza, bo czyste powietrze to zdrowie dla nas i naszych najbliższych.

Okładka tygodnika WPROST: 46/2017
Cały wywiad dostępny jest w 46/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0