Konflikt polityczny w Hiszpanii coraz poważniejszy. Premier odrzuca porozumienie drogą mediacji

Konflikt polityczny w Hiszpanii coraz poważniejszy. Premier odrzuca porozumienie drogą mediacji

Katalonia
Katalonia / Źródło: Newspix.pl / ABACAPRESS.COM
Premier Hiszpanii Mariano Rajoy w wywiadzie dla „El Pais” stwierdził, że rozwiązanie kryzysu w Katalonii drogą mediacji jest niemożliwe.

Rajoy przyznał, że nie wyklucza wykorzystania konstytucyjnych uprawnień do zawieszenia autonomii Katalonii. W wywiadzie dla „El Pais” zapytano go również, czy jest gotowy uruchomić artykuł 155 konstytucji, który umożliwia odwołanie regionalnych władz i zwołanie wyborów. – Nie wykluczam absolutnie niczego, co jest zapisane w prawie – stwierdził. Jego zdaniem nie powinno być konieczne „wprowadzanie rozwiązań ekstremalnych”, jednak aktualna sytuacja musi się zmienić.

Referendum

W ubiegłą niedzielę odbyło się referendum niepodległościowe w Katalonii. Jeszcze przed ogłoszeniem wyników, premier Hiszpanii Mariano Rajoy stwierdził, że „nie było referendum w Katalonii”. Ocenił, iż „była to strategia wymierzona w demokrację i prawo”, a Katalończycy zostali oszukani. Mimo sprzeciwu władz centralnych, tysiące Katalończyków poszło do urn. Zagłosowało około 42 proc. uprawnionych, a 90 proc. opowiedziało się za niepodległością hiszpańskiego regionu. Jedynie 8 proc. było przeciwnych. Pozostałe głosy uznano za nieważne.

W sobotę 7 października tysiące osób wyszło na ulice hiszpańskich miast, by zaapelować do rządzących o dialog, aby zażegnać najpoważniejszy od dziesięcioleci spór w kraju.

Czytaj także:
Premier Katalonii: Nie boję się aresztowania

Czytaj także

 4
  • E , RONBAD -dwuherbowy -sierp i młot wypadł z piss-downicy i ryczy
    • wysłać Legion Condor z pomocą, oczywiście POd auspicjami Brukseli, he, he, he
      • e tam.
        POważna, a nawet wręcz tragiczna sytuacja jest w Polsce.
        pieszczochy komuny chcą wywiewać, bo jakoś "chcemy żeby było, jak było" za cholerę, mimo wieszania się targowicy u klamek kołchozu brukselskiego nie chce wrócić.
        proponuje permanentne obrady KE pod wodzą Timmermansa na zmianę z Verhofstadtem 24 na dobę do usranej śmierci. he, he, he