Zwrot w sprawie śmierci brata Kim Dzong Una. USA oskarżyły Koreę Północną o dokonanie zbrodni

Zwrot w sprawie śmierci brata Kim Dzong Una. USA oskarżyły Koreę Północną o dokonanie zbrodni

Flaga Korei Północnej
Flaga Korei Północnej / Źródło: Fotolia / Herr Loeffler
Departament Stanu USA ogłosił wprowadzenie dodatkowych sankcji przeciwko Pjongjangowi. Wiążą się one z ustaleniem, że reżim Kim Dzong Una posłużył się bronią chemiczną do zabójstwa przyrodniego brata lidera Korei Północnej Kim Dzong Nama.

Treść dokumentu Departamentu Stanu o nałożeniu sankcji podała na Twitterze rzeczniczka resortu Heather Nauert. „22 lutego 2018 roku ustalono że Korea Północna posłużyła się chemicznym środkiem bojowym VX do zabójstwa Kim Dzong Nama na lotnisku w Kuala Lumpur. Złamano w ten sposób Akt o Kontroli Działań Zbrojnych oraz Eliminacji Broni Chemicznych i Biologicznych z 1991 roku” – napisała rzeczniczka. „USA stanowczo potępia zabójstwo oraz pogardę dla przyjętych przez świat norm dotyczących stosowania zakazanych broni. Takie działanie ukazuje zuchwałe działanie Korei Północnej i utwierdza Stany Zjednoczone w przekonaniu, że nie można tolerować programu działań zbrojnych Pjongjangu” – czytamy.

Sankcje wobec Korei

23 lutego prezydent Donald Trump ogłosił wprowadzenie przeciwko Korei Północnej „najcięższych sankcji w historii”. Jak sam stwierdził, mają one na celu zagłodzenie kraju i ogołocenie go ze wszystkich zasobów. Ograniczenia ogłoszono po spotkaniu prezydenta oraz jego delegacji z południowokoreańskim przywódcą Mun Dze-inem, przed zakończeniem zimowych igrzysk w Pjongczangu. Jak powiedziała córka i asystentka prezydenta USA Ivanka Trump, „naszym celem jest doprowadzenie do stanu całkowitego rozbrojenia nuklearnego Korei Północnej”.

Zabójstwo Kim Dzong Nama

Kim Dzong Nam, starszy przyrodni brat przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una, został zamordowany na lotnisku w Kuala Lumpur w Malezji. Abdul Aziz Ali, szef malezyjskiej policji w okręgu Sepang, potwierdził, że mężczyzna zmarł w drodze z lotniska do szpitala. Kim Dzong Nam jest synem Kim Dzong Ila, zmarłego w 2011 roku dyktatora Korei Północnej oraz Sŏng Hye Rim. Przez lata wskazywany był jako następca swojego ojca, jednak stracił względy dynastii Kimów, gdy w 2001 roku został aresztowany na tokijskim lotnisku Narita. Posługiwał się wówczas podrobionym paszportem Republiki Dominikany. Funkcjonariuszom policji wyjaśniał, że chciał w ten sposób wspólnie z rodziną... odwiedzić Disneyland. Za to zachowanie został wyrzucony z rodziny przez ojca. Od tamtej pory żył na wygnaniu w Makau.

Z badań wynika, że Kim Dzong Nam zabity został gazem bojowym VX, który jest groźniejszą wersją paralityczno-drgawkowego sarinu. Policja poinformowała, że w toku śledztwa zatrzymano dwie kobiety – Indonezyjkę oraz Wietnamkę. Każda z nich została przeszkolona, w jaki sposób wetrzeć toksyczną substancję w twarz. Przesłuchanie wstępne 25-letniej Siti Aisjah trwało 30 minut. Kobieta przekazała, że 30-letni mężczyzna z Korei Północnej zapłacił jej 400 ringgitów za wtarcie w twarz Kim Dzong Nama substancji, która miała być olejkiem dla niemowląt. Całe zajście jako „żart” miało być nagrane przez kamery. Przesłuchana została także druga kobieta zatrzymana w związku z zabójstwem, Wietnamka Doan Thi Huong. Służby nie udzieliły jednak komentarza po złożonych przez nią zeznaniach.

Czytaj także:
Kolejny element zagadkowej śmierci Kim Dzong Nama. Pojawiło się nagranie z jego synem

Czytaj także

 0

Czytaj także