Beata Szydło broni nagród dla ministrów. „Otrzymywali je za ciężką i uczciwą pracę”

Beata Szydło broni nagród dla ministrów. „Otrzymywali je za ciężką i uczciwą pracę”

Beata Szydło
Beata Szydło / Źródło: Newspix.pl / MAREK KONRAD / FOTONEWS
– Ministrowie PiS otrzymywali nagrody za ciężką i uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały – oświadczyła podczas wystąpienia w Sejmie była premier Beata Szydło. - Mogę z otwartą przyłbicą stanąć, mówić o nagrodach, które były wypłacane, bo pochodziły z budżetu, który był na to przeznaczony – stwierdziła polityk.

– Chcę tę informację i wyjaśnienia złożyć przede wszystkim Polakom – stwierdziła na początku Beata Szydło, zarzucając politykom opozycji, że kłamię i manipulują. – Biorę odpowiedzialność za rząd, którym miałam zaszczyt przez dwa lata kierować. Biorę odpowiedzialność za sukcesy i za to, co było niedociągnięciami – podkreśliła była premier przy okrzykach „Oddaj kasę” z ław opozycji i „Beata” ze strony PiS.

Co zrobił rząd?

Beata Szydło tłumaczyła, że jej rząd w ciągu dwóch lat wywiązał się ze zobowiązań złożonych podczas expose. – Program 500+, darmowe leki dla seniorów 75+, przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego. Oddaliśmy Polakom tej przywilej, który im zabraliście. Prawo rodziców do decydowania, kiedy ich dzieci mogą iść do szkoły, wzrost minimalnych wynagrodzeń, stawki godzinowej, wzrost minimalnej emerytury. To są osiągnięcia tego rządu, dwa lata ciężkiej pracy – wyliczała wicepremier. – Mam odwagę stanąć na tej mównicy i mówić o trudnych sprawach – zadeklarowała, mówiąc m.in. o uszczelnieniu budżetu i reformie sądownictwa.

Szydło: Nagrody za ciężką pracę

– Ministrowie PiS otrzymywali nagrody za ciężką i uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały – stwierdziła Beata Szydło. – To były nagrody oficjalne, które zostały przyznane w ramach budżetu uchwalonego w tej izbie, a nie zegarki od kolegów biznesmenów. Ci ludzie ciężko pracowali i pracują, żeby wszyscy Polacy mogli cieszyć się z dobrobytu Polski, a nie wybrane grupy interesów – tłumaczyła wicepremier. – Naszym błędem było to, że na początku kadencji nie porozmawialiśmy z państwem o tym, jak należy wynagradzać uczciwie i ciężko pracujących urzędników – zwróciła się Polaków wicepremier. – Wierzę głęboko, że ten temat zostanie uporządkowany i zamknięty – dodała Szydło, dziękując politykom ze swojego rządu.

Czytaj także:
PO organizuje Konwój Wstydu. Na billboardach politycy PiS

Czytaj także

 8
  •  
    Brawo Beata Szydło!100%racji-praca dla Polski musi być dobrze wynagradzana-nie donoszenie do Brukseli i czyszczenie przedpola dla niemieckich interesów w kraju tylko dbanie o interesy Polski i jej obywateli(był taki premier który pracę zaczynał po przylocie do W-wy w poniedziałek po południu,kończył w piątek rano wylotem do Gdańska-a od wtorku do czwartku grywał w piłkę w czasie godzin urzędowania i w dodatku nie zrobił prawie nic dla dobra obywateli-tylko praca wizerunkiem,z wizerunkiem,nad wizerunkiem,tworzenie mapek szczęśliwości które szły w wieczornych wiadomościach zjednoczonego frontu medialnego))
    powinno być to jasne -po prostu wysokie pensje a wtedy nie będą potrzebne nagrody.
    obecna ekipa jest zbyt uczciwa dla tej dziczy grabiącej Polskę przez ostatnie 8 lat-oni przyzwyczaili się,że wdzięczność to nie oficjalna premia tylko koperty,zegarki ,mieszkania i inne gratyfikacje przekazywane pod stołem
    • Co to znaczy "nie porozmawialiśmy z państwem o wynagradzaniu..." porozmawialiście,kobieto,projekt o podwyżkach został wycofany pod wpływem opinii publicznej. Nie było można oficjalnie zrobić podwyżek to zrobiono to nieoficjalnie w formie comiesięcznych "nagród" czyli de facto pensje wzrosły. Juz lepiej żeby niczego nie tłumaczyła.
      • Dojenie jest dobre, motto beci
        •  
          Trudno oczekiwac by potepiała.
          Poniewaz nie zwiazane z osignieciami tylko dla kazdego rowno to wyglada kiepsko. Macierewicz dawal przyklad jako naczelny kacyk i tez uzywal karty kredytowe na cale wojsko. A misiu placil w klubach nocnych ze swojej pensji, do PGZ misiu wszedl bo kacyk zmienil reguly. Z ta zmiana wprzepisach by misiu wszedl1 do PGZ Macierewicz zasugerował ze te zmiany do TK i sadownictwa to tez takie by kacykom pasowalo. I mial poparcie od Kaczynskiego az do momentu gdy slupki zaczely sie chwiac. Jarek nie daje tynfa o Polske bo dla kacyka Macierewicza oklamal caly narod. Te wszystkie ustawy ti takie Macierewiczowe zmiany czesto wrecz barbarzynskie.
          A Amber i prywatyzacja - zadnych wyrokow.
          I coraz jasniej widac ze to dojna zmiana jak w ich partyjnym hymnie.
          • Przeżyć nie może degradacji obłudna pis.

            Czytaj także