Sieć Empik odpowiedziała na pretensje Ogórek. „Takie porównanie jest z gruntu nieporozumieniem”

Sieć Empik odpowiedziała na pretensje Ogórek. „Takie porównanie jest z gruntu nieporozumieniem”

Magdalena Ogórek
Magdalena Ogórek / Źródło: Newspix.pl / MICHAL PIESCIUK
Była kandydatka na prezydenta zarzuciła mediom i księgarniom, że niedostatecznie promują jej książkę, czy stosują wręcz „zmowę milczenia”. Do jej słów odniosła się sieć Empik, która została wymieniona z nazwy. Sprawę opisał portal Wirtualne Media.

– To, że panuje ostracyzm wokół książki „Lista Wächtera”, nie jest w sumie dla mnie niespodzianką, bo doskonale zdaję sobie sprawę z wartości tej książki. Przepraszam ze pewną nieskromność, ale wiem, co w tej książce jest zawarte – mówiła Magdalena Ogórek w wywiadzie dla portalu Newseria Lifestyle. „Zmowę milczenia” tłumaczy stereotypowym podejściem do jej osoby. – To jest wizerunek seksistowski, który wynika z mizoginii redaktorów, którzy generalnie określają się jako ci liberalni, postępowi i walczący o prawa kobiet – oceniała.

– W Empiku ta książka jest nie do zdobycia – można zdobyć np. książkę Tomasza Piątka o Antonim Macierewiczu, jest rozłożona, zawsze dwadzieścia sztuk leży, ale „Lista Wächtera” jest książką niedostępną – ubolewała dziennikarka TVP. – Czytelnicy sobie jednak radzą, znajdują ją – dodawała.

Odpowiedź Empiku

Na ostatni zarzut w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl postanowiła odpowiedzieć rzecznik prasowa sieci Empik. Tłumaczyła, że firma samodzielnie kształtuje politykę sprzedaży w odniesieniu do zainteresowań czytelników. – Każdego roku na rynku ukazuje się ok. 10-12 tysięcy nowych tytułów książkowych – nie jesteśmy w stanie zmieścić wszystkich pozycji na półkach w salonach, więc konieczna jest z naszej strony selekcja – wyjaśniała Monika Marianowicz.

Rzecznik Empiku zapewniała, że książkę Magdaleny Ogórek można dostać w sklepach Empik, jeżeli zamówi się ją w katalogu internetowym. W przeciwieństwie jednak do książki o Macierewiczu, o której wspomniała Ogórek w krytycznym wywiadzie, „Lista Wächtera” zwyczajnie nie cieszy się zainteresowaniem czytelników. – Pani Ogórek powołuje się w swojej wypowiedzi na książkę Tomasza Piątka i skalę jej dostępności w naszych salonach – przy czym jest to „Bestseller Empiku 2017” w kategorii Literatura faktu – tytuł rozchwytywany przez klientów, więc takie porównanie jest z gruntu nieporozumieniem – mówiła.

Czytaj także:
Ogórek pokazała list poparcia podpisany przez asystenta rabina Polski. Schudrich: To nie mój asystent

Czytaj także

 12
  • mam w czarnej dziurze te psychopatke , kandydatke na prezydenta wraz grafomanską książką pisaną przez Karnowskich
    • Ta ksiazka jest bardzo ciekawa i przymierzam się do jej kupna. Jak bym w Empiku ją widział wyeksponowaną to dawno bym ją kupił. Takich jak ja jest na pewno więcej....
      • Myślę, że nikt śledzący losy tej książki nie ma jakiejkolwiek wątpliwości, iż jest ona z premedytacją tłamszona przez siły głównego ścieku. Od pierwszego dnia szambo liberalne starało się książkę zniszczyć. Latryna WYborcza i jej satelici najpierw próbowała zniszczyć książkę i autorkę drwinami. Kiedy to nie wyszło przeszli do ataku. Kiedy ataki tylko wspomagały sprzedaż rodzinka Wachtera i media lewackie zaczęli szukać sposobów na zablokowanie sprzedaży książki. Najwyraźniej udało im się poprzez medialne kontakty dotrzeć do sieci księgarni i przekonać je by książkę ukrywały.
        •  
          Madzia nie pojmuje elementarnych praw ekonomii i marketingu?
          Piątkowi książka szła jak ciepłe bułeczki, więc miała miejsce na frontach każdej księgarni i była wystawiana na ekspozycjach, bo empik powierzchni w swoich sklepach nie dostaje za darmo tylko wynajmuje za ciężkie pieniądze! I nie będzie na ekspozycjach trzymał niszowych tytułów, bez względu czy są genialne czy są grafomańskimi bublami, żeby się kurzyły. Będą tam bestselery i autorzy któzy się sprzedają masowo, jak Rowlingi i inne Hary Potery. Sam Piątek pewnie jest do dziś mega zaskoczony poziomem sprzedaży Antoniego. Ale reklamy nie zrobił mu Empik ani żadna inna sieć. Najpierw Wyborcza puściła kilka artykułów na temat ustaleń Piątka. Potem rezonu i rozgłosu dodali Gapole i Sakiewicze. A resztę reklamy zrobił mu sam Macierewicz! :) Kiedy na Piątka napuścił prokuraturę WOJSKOWĄ z zarzutem zdrady i szkodzenia Polsce :)
          Tyle wystarczyło :) I dopiero wtedy Empik zaczął wystawiać Piątka na frontach :)
          No i jednak z całym szacunkiem dla grafomańskich wypocin Madzi, jednak temat powiązań Ministra Obrony Polski z rosyjskim wywiadem GRU jest jednak tematem dużo bardziej sensacyjnym, bez względu na top jak dużo kwiecistych ogórkizmów zaaplikuje pani Madzia swoim czytelnikom :)

          Jeden z moich ulubionych grafomańskich ekscesów Madzi jest taki:
          "Wrażliwość historyka często jest jak zakurzony fortepian - potrąć dawno nieużywane struny, a wydadzą z siebie dźwięk fałszywy i będą oto niepokoić, dopóki nie znajdą właściwego miejsca na pięciolinii wydarzeń. Dwugodzinne spotkanie z cierpieniem norweskiego symbolisty sprawia, że jego nieutulony ból przenika mnie na wskroś."
          • Empik woli promować satanistów, antypolaków, aborterów i inne ciekawe przypadki. Czego więcej od tej sieci oczekiwać? Niestety u nas po polskojęzycznych mediach myślenie kreują też sieci sprzedaży lub dystrybutorzy nakazujący umieszczać na czołowych miejscach Newsweek, Wyborczą i Tygodnik Powszechny, a Wsieci, DoRzeczy, Gazetę Polską nakazujące umieszczać na tylnych półkach i zakrywać by były słabo widoczne. Za to powinien iść pozew zbiorowy od dyskryminowanych mediów. Dziwię się, że się na to godzą.