Słowa Trumpa w Helsinkach wywołały burzę. Teraz twierdzi, że... przejęzyczył się

Słowa Trumpa w Helsinkach wywołały burzę. Teraz twierdzi, że... przejęzyczył się

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Po tym, jak zadziwił cały świat swoją wypowiedzią, Donald Trump dzień po szczycie w Helsinkach oświadczył, że... się przejęzyczył. Chodzi o jego wypowiedź, w której zanegował ustalenia amerykańskiego wywiadu dotyczące ingerencji Rosji w przebieg wyborów prezydenckich w 2016 roku.

– Pragnę wyrazić pełną wiarę i wsparcie dla amerykańskich agencji wywiadowczych. Zawsze je miałem – oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych. podkreślił też, że „akceptuje konkluzje dotyczące wpływu Rosji na wybory prezydenckie w 2016 roku”. Jak dodał, mogli być w to zamieszani także inni ludzie.

– Sadziłem, że wyraziłem się bardzo jasno na ten temat. Wróciłem i zacząłem sobie zadawać pytanie – o co wszystkim chodzi? Wtedy przejrzałem jeszcze raz transkrypcję (chodzi o zapis wypowiedzi z Helsinek – red.) i nagranie i zdałem sobie sprawę, że konieczne jest pewne doprecyzowanie. To powinno być jasne, sądziłem, że jest jasne, ale chcę wyjaśnić, na wypadek, gdyby jednak nie było – tłumaczył prezydent USA. Trump stwierdził, że w kluczowym momencie swojego wystąpienia pomylił się i użył słowa „miałaby” zamiast jego zaprzeczenia „nie miałaby”. – Zdanie powinno brzmieć: „Nie widzę żadnego powodu, dla którego to nie Rosja miałaby ingerować w wybory w USA” – oświadczył prezydent USA.

Czytaj także:
Amerykańskie media po spotkaniu Trumpa z Putinem. Krytyczny nawet Fox News

Trump kontra wywiad USA

Przypomnijmy, że podczas konferencji prasowej w poniedziałek 16 lipca prezydent Trump stwierdził, że bardziej ufa Władimirowi Putinowi niż amerykańskiemu wywiadowi i swoim własnym urzędnikom. Skrytykował śledztwo prowadzone przez prokuratora specjalnego Roberta Muellera, podczas którego doszło do oskarżenia 12 rosyjskich oficerów wywiadu o popełnienie przestępstw związanych z wyborami prezydenckimi w USA w 2016 roku. Wyraził też nadzieję na zacieśnianie relacji z Rosją i wiarę w zapewnienia Putina odnośnie nieingerowania Rosji w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku.

Słowa Trumpa, odebrane w Ameryce jako wyraz braku zaufania do własnego wywiadu, wywołały liczne komentarze. Ostro skrytykowali je m.in. były dyrektor CIA, senator John McCain czy gubernator Arnold Schwarzenegger. Dyrektor agencji wywiadu krajowego Dan Coats w oświadczeniu bronił ustaleń dotyczących wpływu Rosji na wybory w USA.

Czytaj także:
Były dyrektor CIA: Komentarze Trumpa są nie tylko kretyńskie. On siedzi u Putina w kieszeni

Czytaj także

Czytaj także