Nie tylko renegocjacja konkordatu, aborcja na żądanie i związki partnerskie. Co proponuje „Wiosna” Roberta Biedronia?

Nie tylko renegocjacja konkordatu, aborcja na żądanie i związki partnerskie. Co proponuje „Wiosna” Roberta Biedronia?

Konwencja "Wiosny" Roberta Biedronia
Konwencja "Wiosny" Roberta Biedronia / Źródło: Twitter / @Biedroń, Zdj. Natasza Perzak
Wiosna – to nazwa partii Roberta Biedronia. Wśród postulatów ugrupowania, którego konwencja odbyła się 3 lutego w Warszawie, znalazły się m.in. legalizacja związków partnerskich, dostęp do aborcji do 12. tygodnia, rozdział państwa od Kościoła, zwiększenie płacy minimalnej i rozszerzenie programu Rodzina 500+.

W niedzielę 3 lutego na warszawskim Torwarze zaprezentował nazwę, logo i postulaty swojej partii. Konwencję rozpoczęto od części muzycznej. Ze sceny usłyszeliśmy „Ale to już było”, „Imagine”, a na koniec „Odę do radości”.

Testament Adamowicza

Po tym rozpoczęło się przemówienie lidera nowego ugrupowania. – Musimy zrealizować testament Pawła Adamowicza. Bo wartości, których bronił Paweł, są naszymi wartościami. I te wartości, te marzenia, przywiodły nas dziś tutaj na Torwar, do Warszawy, do centrum naszej stolicy – zaczął Robert Biedroń. – Naszą największą wartością jest wspólnota. Nie chcemy wojny polsko-polskiej. Chcemy dialogu, chcemy szacunku – mówił.

– Potrzebujemy wiosny, która odnowi ten ponury krajobraz. Niech nareszcie do tego zimnego kraju przyjdzie wiosna – powiedział Biedroń, nawiązując do nazwy swojego nowego ugrupowania. – Kiedy patrzę na Polskę, po której jeździłem przez ostatnie miesiące, widzę wielu fantastycznych ludzi, miasteczka pełne werwy. A w środku widzę zamarznięty zabarykadowany budynek Sejmu. Musimy to zmienić i wiemy jak to zrobić. Bo jak nie my – to kto? – spytał.

– Przyjechaliśmy tu, by powiedzieć im, że w konstytucji, której zawsze będziemy bronić, zapisaliśmy, że Rzeczypospolita jest dobrem wszystkich obywateli. Żeby przypomnieć, że Polska to piękne metropolie: Warszawa, Łódź, Kraków czy Poznań. Ale Polska to też inne piękne, mniejsze miasta. Przyjechaliśmy przypomnieć, że Polska jest wszystkich bez względu na płeć, wyznanie, orientację seksualną, czy zasobność portfela – zaznaczył Biedroń.

Były prezydent Słupska podkreślił, że od kilkunastu lat dwie partie polityczne chcą podzielić Polskę na dwa obozy. – My nie chcemy wojny. My chcemy wspólnie budować Polskę naszych marzeń. My chcemy wspólnoty – wskazał Biedroń. – Polska jest traktowana jak wielki bankomat i żadna partia przez 30 lat naszej niepodległości tego nie zmieniła – mówił, podkreślając, że przez walkę dwóch obozów ignorowane są m.in. prawa kobiet.

Postulaty Biedronia

– Chcemy głosować za czymś, a nie przeciwko komuś. To jest właśnie ten czas. Czas nowej generacji i regeneracji – zapewnił Biedroń. – Jesteśmy dialogiem, a kłótnie zostawiamy za sobą – wskazał, podkreślając doświadczenie w samorządzie i biznesie. Wśród wymienianych przez Biedronia postulatów znalazły się m.in. wsparcie programów in vitro czy rozdzielenie państwa od Kościoła. – Deklaruję, że do 2035 roku zamkniemy wszystkie kopalnie węgla i będziemy mieli najczystsze powietrze w naszej części Europy – zapewnił ponadto były prezydent Słupska. – Zlikwidujemy fermy zwierząt futerkowych, zabronimy wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Zatrzymamy wycinkę drzew – mówił dalej.

Aborcja na żądanie i sytuacja kobiet

– Przerwiemy piekło kobiet i zagwarantujemy im prawo do bezpiecznego przerywania ciąży do 12. tygodnia – zaproponował Biedroń. Zapowiedział też zmianę w dostępie do opieki medycznej. – Każda kobieta musi mieć dostęp do europejskich standardów, także w opiece okołoporodowej. Zagwarantujemy dostęp do bezpiecznej antykoncepcji, w tym także tabletki „dzień po” – wskazał. – Zrobimy też to, do czego odwagi zabrakło poprzednim rządom: zlikwidujemy klauzulę sumienia – dodał. Robert Biedroń zapewnił też, że jego priorytetem jest zapewnienie równości płac kobiet i mężczyzn. – My wierzymy w równość i od lat walczymy o to w organizacjach pozarządowych i na ulicach – dodał.

Więcej żłobków i przedszkoli, zmiany w szkołach

– W Polsce równych szans zapewnimy wszystkim dzieciom miejsca w żłobku i przedszkolu. To powinno być standardem w naszym kraju, a nie luksusem, na który stać niektórych – kontynuował. – Zmienimy szkołę, żeby była bardziej praktyczna, a mniej teoretyczna, a zawód nauczyciela żeby był bardziej opłacalny. Ta praca musi być prestiżem, a nie wiecznym wolontariatem – dodał Biedroń. Wśród jego propozycji znalazły się też: zwiększenie poziomu nauczania j. angielskiego i darmowy internet w całej Polsce. – W ten sposób będziemy wyrównywać szanse, by już żaden polityk nie dzielił naszego kraju na „Polskę A” i „Polskę B” – tłumaczył polityk.

Związki partnerskie

– W naszym kraju nie będziemy mówić nikomu, z kim może brać ślub, a z kim nie.Wprowadzimy związki partnerskie i ustawową równość partnerską. Niech szczęściem miłości dzielą się wszyscy, a nie tylko wybrani – zadeklarował.

Emeryci i niepełnosprawni

Nieopodatkowana emerytura minimalna na poziomie 1600 zł dla każdego to kolejna propozycja Roberta Biedronia. – Żeby seniorzy mogli cieszyć się życiem, a nie bać się jutra – tłumaczył polityk. W swoim programie Biedroń zamieścił także rozwiązania dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Renegocjacja konkordatu

Zdaniem Roberta Biedronia zlikwidowany powinien zostać Fundusz Kościelny, a to, co księża zbierają na tace, powinno zostać opodatkowane. – Wycofamy lekcje religii ze szkół, a zwieńczeniem tego powinna być renegocjacja konkordatu – mówił Biedroń. – Jeżeli mówimy, że nie będziemy klęczeli przed biskupami, to tak będzie – dodał.

Wyższa płaca minimalna, rozszerzone 500+

Kolejne propozycje Roberta Biedronia to m.in. zmiany w 500+, żeby program obejmował też pierwsze dziecko i podniesienie płacy minimalnej do 60 proc. średniej krajowej. – Program 500 plus zmienimy tak, by obejmował też pierwsze dziecko i rodziców samodzielnie wychowujących dzieci. Program musi obejmować wszystkie dzieci, a nie tylko te mieszczące się w urzędniczych metryczkach – mówił. – Zagwarantujemy odpartyjnienie spółek skarbu państwa i pełną jawność życia publicznego. Dość już “misiewiczów”, zarabiających setki tysięcy rocznie na państwowych posadach. Wprowadzimy ustawę o jawności wynagrodzeń w sektorze publicznym – zadeklarował Biedroń.

Kilkanaście ustaw na pierwszą kadencję

– Stworzymy Komisję Sprawiedliwości i Pojednania. Rozliczymy tych, którzy dopuścili się naruszenia praw i wolności zapisanych w Konstytucji. Odpowiedzialnych, nawet tych sterujących państwem z tylnego rzędu, postawimy przed Trybunałem Stanu! – mówił polityk. Biedroń zadeklarował, że w pierwszej kadencji jego klub zaproponuje 13 ustaw. Mają dotyczyć w pierwszej kolejności: walki ze smogiem, przeciwdziałania przemocy w rodzinie, praw kobiet w tym prawa do przerywania ciąży, dostępu do lekarzy specjalistów, likwidacji Rady Mediów Narodowych, likwidacji KRRiT, zmian w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora, jawności wynagrodzeń w sektorze publicznym, kształtowania płacy minimalnej i renegocjacji konkordatu ze Stolicą Apostolską. – Polska musi w końcu stać się państwem świeckim i suwerennym – tłumaczył Biedroń. – Każdy: także polityk i ksiądz musi być w Polsce równy wobec prawa – dodał.

Wiosna

– W Polsce zbyt długo trwa mroźna zima. Naprawdę to musi się skończyć. Czy Polska potrzebuje wiosny? – pytał kilkakrotnie Robert Biedroń. – Stwórzmy nową siłę polityczną, która zmieni oblicze tego kraju i wprowadzi powietrze do tej zatęchłej polityki. Nareszcie zmiana, nareszcie Wiosna – zakończył. – Bo wiosną robi się porządki. Wiosna nikogo nie wyklucza. Czas na wiosnę, ale sam tego nie zrobię. Jest dziś tu ze mną 14 ekspertów i ekspertek, którzy pomagali mi w układaniu razem z wami, tysiącami osób w całej Polsce, w układaniu programu – mówił Robert Biedroń.

Eksperci Biedronia

Biedroń do współpracy zaprosił 14 ekspertów, wśród których są m.in. doktor Marcin Anaszewicz, ekspert ds. restrukturyzacji państwa, Monika Gotlibowska, przedsiębiorczyni, działaczka społeczna, Krzysztof Śmiszek, doktor prawa (prywatnie partner Roberta Biedronia – red.), Gabriela Morawska-Stanecka, ekspertka ds. prawa cywilnego i gospodarczego, Krzysztof Gawkowski, prawnik i samorządowiec, Paulina Piechna-Więckiewicz, prawniczka, działaczka samorządowa, ekspertka ds. polityki społecznej, Karolina Hamer, paraolimpijka, rekordzistka i wielokrotna mistrzyni kraju w pływaniu, profesor Maciej Gdula, ekspert od edukacji i szkolnictwa wyższego, Beata Maciejewska, ekspertka ds. zrównoważonego rozwoju, Łukasz Kohut, Ślązak, działacz społeczny, Lilija Twardosz, ekspertka ds. prawa rodzinnego, Grzegorz Pietruczuk, burmistrz warszawskich Bielan, Kalina Michocka, ekspertka ds. samorządu lokalnego i kultury.

– Mamy 41 koordynatorów organizujących nasze struktury w całej Polsce. Jest kilkuset koordynatorów i koordynatorek powiatowych. A w Polsce nadzieja i szansa na zmianę! – zakończył Biedroń.

Czytaj także:
Konwencja partii Roberta Biedronia. „Naszą największą wartością jest wspólnota”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 25
  • A GDZIE MIESIECZNICE HA HA AH za zmartwychwstałego adamowicza pod kabą w mariackim przybytku judeosatanistycznym polin to juz nie kraj to dno dna gdzie pukanie od spodu słychać ha ha ah
    •  
      W końcu ktoś mowi ze sa szare eminencje i one maja swoj udzial w niszczeniu i osłabianiu państwa.
      To nie PO co obiecywała a pozniej siedziala i twierdzila "nie da sie". To nie Tusk ktory na pytanie czy zrobi TS dla Ziobry i Kaczynskiego odpowiedzial ze nie chce robić precedensu. Dla Tuska gdy prawo zostało zlamane to on nie reagował, on nie chciał robic precedensu - jak takiemu wierzyc co wie ze prawo zostało zlamane ale nic z tym nie zrobi bo by był precedens. Co za miernoty. A wlasnie chodzi o to by uczynić precedens. Podstawa prawa USA jest precedens. No i pani Krstayna juz wydała co PiS sadzi a wiadomo dlaczego.
      W końcu znalazł sie ktos kto zaczyna nazywać rzeczy po imieniu. Brawo Biedroń, brawo Wiosna.
      •  
        Kolejny koń trojański z pięknymi hasełkami dla każdego. Przypomina Tuska w 2007 r.
        •  
          wiosna Biedronia to jesień człowieczeństwa, totalne zero wartości
          • Taki populista, że się niedobrze robi.