Sondaż IBRiS. Czy sprawa taśm Kaczyńskiego zainteresowała Polaków?

Sondaż IBRiS. Czy sprawa taśm Kaczyńskiego zainteresowała Polaków?

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że ujawnione niedawno nagrania rozmów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o projekcie wieżowca przy ul. Srebrnej, w średnim stopniu interesują wyborców.

Respondentom zadano pytanie o to, czy interesuje ich sprawa budowy dwóch wieżowców przez związaną z PiS spółkę Srebrna. Z sondażu wynika, że bardzo duże i duże zainteresowanie sprawą zadeklarowało 38 procent badanych, średnie – 36 procent, nikłe – 18 procent, a brak zainteresowania 8 procent.

Jak czytamy w „Rzeczpospolitej”, wyborcy partii rządzącej najczęściej wskazywali, że sprawa Srebrnej obchodzi ich „średnio” (44 procent). Tylko 19 procent z nich zadeklarowało wysokie zainteresowania, a 37 procent odpowiada, że interesuje ich to w stopniu znikomym lub żadnym.

Całkiem inaczej ma się sprawa jeżeli chodzi o wyborców PO. 69 procent z nich deklaruje, że bardzo interesują się nagraniami prezesa, 25 procent, że średnio, a tylko 6 procent, że wcale.

Z badania wynika też, że 75 procent ankietowanych uważa, że nagrania nie zmuszą Jarosława Kaczyńskiego do wycofania się z polityki.

O czym jest nagrana rozmowa Kaczyńskiego?

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, na warszawskiej działce, na której w latach 90. uwłaszczyło się środowisko Porozumienia Centrum (dawnej partii Jarosława Kaczyńskiego) spółka Srebrna chciała wybudować 190-metrowy biurowiec. Za przygotowanie inwestycji miała być odpowiedzialna firma Austriaka Geralda Birgfellnera, który ma rodzinne powiązania z prezesem PiS. W biurowcu mają powstać m.in. hotel, apartamenty oraz siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Wartość inwestycji miała wynieść ok. 300 mln euro, czyli około 1,3 mld zł. W rozmowach przewija się m.in. wątek zysków, jakie fundacja mogłaby mieć z wynajmu powierzchni biurowej. Według „Gazety Wyborczej” w inwestycji miał pomóc bank Pekao SA, którego prezesem jest Michał Krupiński. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że bank wyraził zgodę na finansowanie inwestycji przez firmy Birgfellnera a kwota widniejąca na dokumentach bankowych to 15,5 mln euro. Z kolei w dokumentach Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego pojawia się informacja, że bank wydał zgodę także na kredytowanie całej inwestycji do 300 mln euro. W oświadczeniu przesłanym dziennikarzom bank zaprzeczył, jakoby miał kredytować te inwestycje.

„Partia buduje wieżowiec”

Rozmowa z 27 lipca 2018 roku, w której udział wzięli Jarosław Kaczyński, jego brat cioteczny Grzegorz Tomaszewski, Gerald Birgfellner i jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie rolę tłumaczki, dotyczy zawieszenia projektu budowy biurowca. Warunki zabudowy miał blokować stołeczny ratusz oraz kampania aktywisty miejskiego Jana Śpiewaka. – Jeśli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca w Warszawie. Doszły nowe elementy. Operacja Śpiewaka, nowego kandydata na prezydenta. Postawił zarzuty: partia buduje wieżowiec. Po pierwsze nie dostaniemy wuzetki (warunki zabudowy - red.), jak nie wygramy tych wyborów. Po drugie, w tej chwili jest jeszcze atak z jeszcze jednej strony – mówi prezes PiS.

W dalszej części rozmowy słychać Kaczyńskiego, który mówi także o wyborach parlamentarnych w 2019 roku oraz ewentualnych konsekwencjach wycieku tych informacji do mediów. „Partia buduje wieżowiec”, „to nie do obrony”, „chodzi o medialny atak”, „to jest polityka” – mówi Kaczyński. Po wstrzymaniu inwestycji spółka Srebrna odmówiła zapłaty Birgfellnerowi, a prezes PiS przekonywał, że nie ma żadnego wpływu na decyzję władz spółki Srebrna (spółka należy do fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, w której radzie zasiada Jarosław Kaczyński). Austriak wykonał m.in. projekt architektoniczny i strategię realizacji. Prezes zasugerował Austriakowi, aby wystąpił o zapłatę do sądu. Tłumaczka proponuje, by Srebrna przeprowadziła projekt w partnerstwie z deweloperami. Jako przykład takiego sposobu działania podaje inwestycje ojca Tadeusza Rydzyka.

Czytaj także:
Joanna Sadzik prezesem Stowarzyszenia Wiosna. Ksiądz Grzegorz Babiarz odwołany
Czytaj także:
Podsłuchy to nowa obsesja Polaków. Wszyscy chcą mieć taśmy z hakami

Czytaj także

 2
  • Sondaż chyba robiony na czytelnikach Wyborczej. Przecież tam nie ma nic odrzucającego.
    •  
      no pewno!
      jako instruktaz
      jak zaprosic szefa pko i na kryzwy ryj wycignac spora kase !