Nie żyje były prezydent Peru. Targnął się na swoje życie

Nie żyje były prezydent Peru. Targnął się na swoje życie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Alan Garcia w prezydentem USA G. W. Bushem, 2006
Alan Garcia w prezydentem USA G. W. Bushem, 2006 / Źródło: Wikimedia Commons / White House photo by Eric Draper/Domena publiczna
Były prezydent Peru Alan Garcia zmarł po tym, jak targnął się na swoje życie – poinformowała państwowa agencja informacyjna Andina.

69-letni Alan Garcia przewieziony został do szpitala w stolicy Limie w środę 17 kwietnia. – Były prezydent podjął próbę samobójczą – przekazał jego prawnik Erasmo Reyna przed szpitalem Casimiro Ulloa. Minister zdrowia kraju Zulema Tomas przekazał w rozmowie z dziennikarzami, że stan byłego prezydenta określany był jako „bardzo krytyczny”, a jego obrażenia jako „bardzo poważne”. Garcia był leczony przez neurologów i już trzykrotnie był reanimowany. Mimo wysiłków lekarzy, jego życia nie udało się uratować.

Garcia dwukrotnie był prezydentem Peru, w latach 1985–1990 oraz ponownie od 28 lipca 2006 do 28 lipca 2011 roku. Jest objęty dochodzeniem w sprawie korupcji w związku z masowym skandalem, w którym podejrzanych jest wielu byłych przywódców Ameryki Łacińskiej. Źródła bliskie śledztwu przekazały w rozmowie z CNN, że władze peruwiańskie wydały nakaz jego natychmiastowego aresztowania. Garcia jest oskarżony o otrzymywanie łapówek od jednej z największych fim budowlanych w Ameryce Łacińskiej – brazylijskiej firmy Odebrecht – podczas budowy pociągu elektrycznego. Od początku były prezydent zaprzeczał, że jest w jakikolwiek sposób w to zamieszany.

W swoim ostatnim wpisie na Twitterze podkreślił, że nie ma przeciwko niemu „żadnych dowodów” i że cała sprawa to „spekulacje”. „Nigdy się nie sprzedałem i to jest udowodnione” – pisał. W listopadzie ubiegłego roku Garcia poprosił o azyl w ambasadzie Urugwaju po tym, jak sędzia zakazał mu opuszczenia kraju przez 18 miesięcy. Rząd Urugwaju odrzucił wniosek w grudniu.

Czytaj także:
Urządziła dzieciom „pokój tortur”, zostawiła je na 9 dni. Na zdjęciach widać ślady ich męki i prób przeżycia

Czytaj także

 0