Dziennikarz TVP po rozmowie z Kaczyńskim w „PnŚ”: Nie byłem entuzjastą tego pomysłu

Dziennikarz TVP po rozmowie z Kaczyńskim w „PnŚ”: Nie byłem entuzjastą tego pomysłu

Kadr z programu "Pytanie na Śniadanie"
Kadr z programu "Pytanie na Śniadanie" / Źródło: Facebook / @PiSWarmiaMazury
Michał Olszański z TVP w rozmowie z naTemat przyznał, że od początku uważał wywiad z prezesem PiS za kiepski pomysł. W telewizji śniadaniowej razem z Moniką Richardson pytał Jarosława Kaczyńskiego o jego koty i ulubione potrawy, świadomie ocieplając jego wizerunek.

Na początku rozmowy z naTemat Olszański przyznał, że nie bardzo miał wybór w tej sytuacji. – Z mojej strony powiedzenie, że tego nie zrobię, oznaczałoby jednoznacznie przerwanie współpracy. A ponieważ jestem dodatkowo dziennikarzem prowadzącym Magazyn Ekspres Reporterów w telewizji publicznej, podjąłem taką a nie inną decyzję. – tłumaczył.

Olszański przypomniał, że „Pytanie na Śniadanie to audycja poranna, lifestylowa, niezbyt pasująca do prezesa Kaczyńskiego. – Wiedziałem, że to nie jest dobry pomysł – podkreślił. W kilku miejscach wywiadu dodał, że miał pełną świadomość, iż program będzie służył ocieplaniu wizerunku polityka. Uważa jednak, że nie ma się czego wstydzić.

– Nie mam sobie nic do zarzucenia patrząc na ten wywiad, nie mam się czego wstydzić. Rozmowa była zadaniem, które nam postawiono w określonym celu. To nie jest często, ze przychodzi do nas polityk, a my mamy pokazać jego prywatność, ocieplając jego wizerunek – mówił. Przypomniał, że kilka lat wcześniej w tym samym programie pojawiła się ówczesna premier Ewa Kopacz z wnuczką.

Czytaj także

 4
  • Ale za to WPROST zaczeło już kampanię kolorowej strony pełną gębą szkoda tylko że kolorowa strona tonie w pedofili w koncu 70% zboczeńców w KK byo równiez homoseksualistami z środowiska dziennikarskie bedą kryć swoich.
    • olek A nadal: jest zwykłym gównem. Nie ma nic wspólnego ani z człowiekiem, ani nawet ze zwierzęciem.
      • szkoda , poznany na gruncie towarzyskim mółgbyś zostać nawet prezesem TK .

        uprawnienia nie potrzebne , tylko aprobata do zajecia pozycji , ..odpowiedniej pozycji

        rzecz jasna
        • Hitler kochał zwierzęta , zwłaszcza psy

          a już rasy niemieckiej uwielbiał