Zbigniew Hołdys skrytykował Koalicję Europejską. „Grupa kompletnie wyzbyta idei”

Zbigniew Hołdys skrytykował Koalicję Europejską. „Grupa kompletnie wyzbyta idei”

Zbigniew Hołdys
Zbigniew Hołdys / Źródło: Newspix.pl / Rafał Klimkiewicz
Przegrana Koalicji Europejskiej w ostatnich wyborach wciąż jest szeroko komentowana. Rozstrzygnięcia skomentował również Zbigniew Hołdys, który nie szczędził gorzkich słów pod adresem opozycji. Artysta wskazał przy tym powody, dla których według niego to PiS zdobył więcej mandatów.

Zbigniew Hołdys był gościem programu Onet Rano. Muzyk mówiąc o  ocenił, że „każdy, kto się źle czuje moralnie pod rządami tej ekipy mógł mieć nadzieję, że stanie się jakichś cud”. – Rzucono wszystkie siły, jakie były możliwe, z główną siłą, czyli tym zjednoczeniem – argumentował Hołdys. Dodał, że porównując kampanię z tą prowadzoną np. przez Baracka Obamę można zauważyć, że „to musiało umrzeć”. – To zgrupowanie wielu partii nie może mieć jednej idei, ani jednego programu – podkreślił. Argumentował, że partie wchodzące w skład Koalicji Europejskiej miały różne spojrzenie na sprawy ekonomiczne czy ideologiczne, dotyczące takich kwestii jak aborcja czy lekcje religii w szkole. – Była to grupa kompletnie wyzbyta idei – podsumował.

„Młodzież ma polityków gdzieś”

Hołdys dużo uwagi poświęcił kampanii przedwyborczej i mediom społecznościowym. Zapytał, „czy to normalne, że politycy z pierwszej ligi sejmowi, siedzą na Twitterze od rana do wieczora i to jest cały ich świat”? Zasugerował, że „oni mogą wyjść na ulice i porozmawiać z ludźmi”. – Ludzie na  się wyszumią, wykrzyczą, klikną enter, dadzą tysiąc lajków. Nie ruszając z domu, nie roznosząc ulotek, nie wchodząc w tłum na ulicy – przekonywał artysta. Dodał, że politycy baliby się wydrukować ulotki z informacją o spotkaniu np, z mieszkańcami „ciemnej ulicy na warszawskiej Pradze”. – Baliby się, nie wiedzieliby, o czym z nimi rozmawiać. Nie wiedzieliby też, co się z nimi stanie, kiedy nikt nie przyjdzie, a telewizje będą czyhać zza winkla – dodał.

Gość Onet ocenił również, że prawdopodobnie „cały lud platformersko-koalicyjny poszedł na te wybory”. – Młodzież nie poszła, bo ma ich w du***, bo z nią nikt nie rozmawia. Ma tych polityków gdzieś – podsumował.

Czytaj także:
Kosiniak-Kamysz ocenia wsparcie Tuska. „Nie pomogło Koalicji”

Czytaj także

 1
  • I jak znaczna większość intelektualnej i nowoczesnej elity skonstatował to dopiero po uzyskaniu wpie***olu na wyborach.