Szefostwo PiS zjechało na Nowogrodzką. Tematem loty Kuchcińskiego i innych?

Szefostwo PiS zjechało na Nowogrodzką. Tematem loty Kuchcińskiego i innych?

Politycy PiS w Sejmie: Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i inni
Politycy PiS w Sejmie: Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i inni / Źródło: Newspix.pl / Tomasz Ozdoba
Kamery stacji TVN24 zarejestrowały przyjazd najważniejszych polityków PiS do biura partii na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Pojawili się m.in. prezes Kaczyński, premier Morawiecki, wicepremier Gliński i była wicepremier Beata Szydło oraz wicemarszałek Terlecki. Media spekulują, że tematem spotkania są coraz trudniejsze do wyjaśnienia informacje na temat kosztownych lotów polityków partii.

Onet, RMF FM, „Fakt” i TVN24 od kilku dni ujawniają coraz więcej informacji na temat lotów rządowymi i wojskowymi samolotami, które odbywał marszałek z rodziną. Okazuje się, że z tego kosztownego środka transportu korzystali też inni politycy razem z rodzinami.

Mowa tu o Zbigniewie Ziobrze, Andrzeju Adamczyku, Stanisławie Piotrowiczu z żoną, Zdzisławie Krasnodębskim z żoną. Marszałkowi Kuchcińskiemu towarzyszyli też poseł Bogdan Rzońca i marszałek podkarpacki Władysław Ortyl. Niektóre z tych lotów miały status HEAD.

Polskie media spekulują więc, że tematem dzisiejszego (7 sierpnia) spotkania będą właśnie loty polityków i wizerunkowy kryzys tym spowodowany. Zastępca rzecznika PiS przekazał dziennikarzom, że zebranie szefostwa PiS to jedynie „posiedzenie sztabu wyborczego” i nie będzie na nim mowy o lotach marszałka i innych polityków obozu rządzącego. – Nie ma nic nadzwyczajnego w tym spotkaniu, to posiedzenie sztabu wyborczego, które było zaplanowane już w minionym tygodniu – przekonywał Fogiel.

Wątpliwości wokół listy

W poniedziałek 5 sierpnia 2019 roku Centrum Informacyjne Sejmu opublikowało „Wykaz krajowych podróży służbowych drogą powietrzną Marszałka Sejmu w czasie VIII kadencji”. Wyszczególniono 85 lotów w okresie od 17 marca 2016 roku do 22 lipca 2019 roku. W dokumencie została wskazana data wylotu, trasa, na której się odbywał, liczba pasażerów, a także cel podróży. Jak podaje rp.pl, w pewnych przypadkach „data imprezy nie zgadza się z datą wylotu”, a „część w ogóle nie wiąże się z miejscem, do którego leciał marszałek”.

Dziennikarze wspomnianego portalu ustalili, że 15 czerwca 2018 roku marszałek wziął udział w rodzinnym ślubie na Podkarpaciu. Jednak jako cel podróży służbowej Marka Kuchcińskiego w wykazie opublikowanym przez CIS wpisano: „Spotkanie z prezydentem Przemyśla oraz narada robocza z samorządowcami na temat rozpoczęcia starań o ustanowienie Przemyśla oraz Twierdzy Przemyśl pomnikami historii, rozmowy o podjęciu starań o włączenie szefów parlamentów Europy Środkowej do tej inicjatywy oraz objęcie przedsięwzięcia patronatem, propozycja utworzenia trasy turystycznej fortami I wojny światowej”.

Pytania pojawiają się również przy podróży, którą marszałek odbył na początku listopada. Jak podaje rp.pl, 2 listopada Kuchciński, w trybie pilnym zlecił przelot HEAD z Warszawy do Rzeszowa z trzema osobami na pokładzie. CIS w opublikowanym wykazie podaje, że samolotem podróżowały 4 osoby. Jako cel wpisano – odwiedzenie grobów Marszałków Sejmu II RP w Warszawie (1 listopada) oraz spotkania środowiskowe w powiecie przemyskim (2 listopada).

„Taki model pracy”

W poniedziałek ze swoich lotów tłumaczył się sam zainteresowany. Na konferencji prasowej Marek Kuchciński zaznaczył, że od początku kadencji przyjął „taki model pracy marszałka, który działa nie tylko w budynku Sejmu, ale pracuje również aktywnie w kraju i za granicą”. – Stąd wynika duża liczba spotkań i wyjazdów na uroczystości, w których brałem i biorę udział. Takich spotkań od początku kadencji odbyło się ponad 900, niejednokrotnie kilka dziennie, w tym w soboty i niedziele – dodał Kuchciński zaznaczając, że taka wielość spotkań wymagała użycia specjalnego transportu, w tym lotniczego.

Polityk zaznaczył, że zarówno loty do Rzeszowa, jak i na każde inne lotnisko, były związane „z jego pracą Marszałka Sejmu”. – Mam świadomość, że liczba lotów była duża, ale wynikała ona głównie z modelu pracy, jaki przyjąłem – powtórzył. Przypomniał, że wpłacił 15 tys. zł na Caritas oraz klinikę Budzik, za to, że samolotami podróżowała jego rodzina. Dodał też, że raz samolotem podróżowała jego żona, a on w tym czasie sam wracał ze stolicy do Rzeszowa. Podkreślił, że maszyna i tak musiała wrócić na lotnisko macierzyste, a on za ten lot wpłacił 28 tys. zł na fundusz modernizacji Sił Zbrojnych.

Na koniec Kuchciński przeprosił wszystkich, którzy „poczuli się urażeni” sytuacją związaną z jego lotami. – Działałem zgodnie z prawem, dane o tych lotach są dostępne w kilku instytucjach – podsumował.

Czytaj także:
Piotrowicz zaskakuje. „W wyjątkowej sytuacji marszałek Kuchciński żadnemu obywatelowi nie odmówiłby lotu”
Czytaj także:
Marek Sawicki: Zapytajcie, czy w służbowym mieszkaniu Kuchcińskiego mieszka jego syn
Czytaj także:
Marek Kuchciński nie latał sam. Towarzyszyli mu politycy PiS i ich żony
Czytaj także:
Marszałek Kuchciński pozazdrościł Kulczykowi

Czytaj także

 3