Prezydent Brazylii do Angeli Merkel: Bierz swoją kasę i zalesiaj Niemcy

Prezydent Brazylii do Angeli Merkel: Bierz swoją kasę i zalesiaj Niemcy

Jair Bolsonaro
Jair Bolsonaro / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro ostro odpowiedział na informację, że niemieckie ministerstwo środowiska zamrozi fundusze na projekty ochronne w Amazonii. Wpłaty do funduszu zawiesiła także Norwegia. Wylesienie Brazylii gwałtownie przyspieszyło od kiedy Bolsonaro zdobył władzę w tym kraju.

„Chciałbym przekazać wiadomość kochanej Angeli Merkel. Bierz tę swoją kasę i zalesiaj Niemcy, ok? Tam jest to o wiele bardziej potrzebne” – stwierdził Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro w odpowiedzi na wstrzymanie przez Niemcy 35 mln euro przeznaczonych na finansowanie projektów wsparcia Amazonii z powodu wyraźnego przyspieszenia wycinki lasów.

W czwartek również norweskie Ministerstwo Środowiska potwierdziło, że wstrzymało wypłatę 30 milionów euro dotacji na fundusz Amazonii walczący z wylesianiem lasów deszczowych. Od momentu powstania funduszu 11 lat temu Norwegia przekazała mu około 1,2 miliarda dolarów, co czyni ją największym państwem wnoszącym do niego swój wkład.

„Czy to nie Norwegia zabija wieloryby tam na Biegunie Północnym? To samo dotyczy poszukiwań ropy?” – skomentował w odpowiedzi Bolsonaro. – „Weźcie te pieniądze i pomóżcie Angeli Merkel zalesić Niemcy” – dodał

To nie pierwszy raz, kiedy amazońska puszcza znalazła się w centrum konfliktu między rządami niemieckim i brazylijskim. Już w czerwcu Angela Merkel wyrażała obawy dotyczące ochrony środowiska i praw człowieka w lasach tropikalnych Amazonii. Bolsonaro zwrócił wtedy uwagę, że Niemcy są jednym z największych emitentów gazów cieplarnianych na świecie – i dopóki nie zostanie to naprawione, karanie Brazylii byłoby „bezczelne”.

Według danych opublikowanych przez państwowy instytut INPE w czerwcu wylesienie Brazylii wzrosło o 88 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, a w sierpniu o 278 proc. W odpowiedzi na opublikowane dane Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro zwolnił szefa instytutu mówiąc, że raporty były dziełem zagranicznych działaczy klimatycznych. Prezydent domagał się, by instytut przed publikacją konsultował się z jego rządem, by uniknąć „złej reklamy dla Brazylii”.

Gwałtowna deregulacja, która doprowadziła do szybkiego wzrostu wylesienia Brazylii była ważną obietnicą wyborczą Bolsonaro z kampanii wyborczej. W ten sposób prezydent zapewnił sobie poparcie potężnego lobby rolniczego, gdyż na miejscu wyciętych lasów zakładane są kolejne plantacje i uprawy.

Szacuje się, że około 60% lasów deszczowych Amazonii znajduje się w Brazylii. Obszar ten pochłania około dwóch miliardów ton dwutlenku węgla rocznie, uwalniając około jednej piątej tlenu na Ziemi.

Źródło: Deutsche Welle

Czytaj także

 4
  •  
    Oho drugi Zuma? Konsultowac z rzadem by nie zrobic zlej reklamy - prawda to dla elity a dla głupkow to metoda polskiego koscioła: trzymac w głupocie i klasc do głowy o dziewicy czeszacej odrastajace włosy na rzeźbie (nowy redaktorzyna naczelny Wprost pokazuje swoja bezgraniczne zaklamywanie). Nastepny biznesman nie majacy zielonego pojecia co to sa miedzynarodowe relacje. Dac mu zdjecie satelitarne Haiti i Dominikany do czego doprowadzili tacy mundrzy jak on. Dominikana zielona a Haiti pustynia, dokladnie na granicy jak nożem uciał. Nie chodzi o polution ale o Amazonie.
    •  
      łolaboga tęczowa rewolucja upada i co teraz będzie przecież mieliśmy dojść do dobrobytu i oświecenia przez okrężnicę hahahaha
      • Te prezydent tp pewnie taka Duda PiSowiec a Pani Doktor Angela Merkel to nasza dobroczyńca i pomaga nam w walce z demokracjom w obronie pszed PiSem!!!