Spór ojca i syna o 500+. Pierwszy dostał się do Sejmu z list PiS-u, drugi z Konfederacji

Spór ojca i syna o 500+. Pierwszy dostał się do Sejmu z list PiS-u, drugi z Konfederacji

Andrzej Sośnierz, Dobromir Sośnierz
Andrzej Sośnierz, Dobromir Sośnierz / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok/Parlament Europejski
– Ten system jest właśnie kwintesencją zła w wykonaniu państwa. To jest przyzwyczajenie obywateli do tego, że swój dobrobyt nie zawdzięczają pracy, tylko głosowaniu, wypisywaniu formularzy i ustawianiu się w kolejkach do urzędów – powiedział Dobromir Sośnierz z Konfederacji na antenie Polsat News. Andrzej Sośnierz, jego ojciec i poseł PiS był na temat 500 + odmiennego zdania.

Andrzej Sośnierz i jego syn Dobromir zdobyli mandaty poselskie w okręgu nr 31, obejmującym między innymi Katowice. Ojciec reprezentuje Porozumienie Jarosława Gowina i startował z list PiS-u, syn jest wolnościowcem z Konfederacji. Politycy byli gośćmi w programie telewizji Polsat News.

Andrzej Sośnierz zdobył ponad 6 tys. głosów, a jego syn Dobromir ponad 22 tys. Prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski zaczął od pytania skierowanego do ojca, czy w wyborach oddał głos na syna. – Nie, to już byłaby przesada, chyba że byśmy się zamienili – odparł straszy Sośnierz. – W tym przypadku niestety nie – dodał.

Politycy zostali też zapytani o kontrowersyjną wypowiedź Janusza Korwin-Mikkego, który stwierdził, że wyborcy PiS „nie są inteligentni” i o odpowiedź Dominika Tarczyńskiego który zapowiedział, że wypłaci w Sejmie „temu szaleńcowi sprawiedliwość zgodnie z kodeksem honorowym”.

Młody Sośnierz stwierdził, że „coś w tym jest, że głupich jest więcej i przegłosowują mądrych”, ale jednocześnie podkreślił, że ta wypowiedź jest „niepotrzebnie brutalna”. – Obydwie te wypowiedzi są poza moim stylem wypowiadania się – dodał starszy z Sośnierzów.

Spór o program 500 +

Nowi posłowie zostali też zapytani o ich opinie na temat programu 500+. Młodszy z Sośnierzów stwierdził, że to program socjalistyczny, a co najmniej etatystyczny i ocenił go jednoznacznie źle.

Jest to program socjalistyczny, który jest zbudowany na przeświadczeniu, że państwu wolno wszystko, że państwo powinno zajmować się każdą dziedziną życia, że im więcej pieniędzy w budżecie to lepiej, a nie lepiej, gdy więcej pieniędzy jest w rękach obywateli – stwierdził polityk Konfederacji. – Każdy system, w którym pod przymusem zabiera się pieniądze jednym i daje drugim, jest zły z moralnych przyczyn – dodał.

– Generalnie zawsze z synem byliśmy antysocjalistami – stwierdził Andrzej Sośnierz, ale stwierdził równocześnie, że „socjalizm chce dobrze”, chociaż nie zawsze to wychodzi. Przyznał, że program 500 plus jest elementem polityki socjalnej, który można przypisać „co najmniej do socjaldemokracji”, ale wywarł „pozytywny wpływ”.

– Oligarchiczny kapitalizm, który u nas po transformacji rozkwitł, spowodował koncentrację kapitału i dobrobytu wśród zbyt niewielu – powiedział starszy Sośnierz. – Myślę, że podzielenie się tymi pieniędzmi, szybka redystrybucja w tym zakresie była pożyteczna. Byle nie dochodziła za daleko i byle była na miarę możliwości – dodał.

Stanowczo sprzeciwił się tej wypowiedzi Dobromir Sośnierz. – Nie mogę się z tym zgodzić – zareagował. – Ten system jest właśnie kwintesencją zła w wykonaniu państwa. To jest przyzwyczajenie obywateli do tego, że swój dobrobyt nie zawdzięczają pracy, tylko głosowaniu, wypisywaniu formularzy i ustawianiu się w kolejkach do urzędów – dodał.

– Na dłuższą metę fundujemy sobie fatalny kryzys i niszczymy gospodarkę, jeśli pokazujemy ludziom, że jak ciężko pracują, to zabieramy im pieniądze, żeby dać drugim, którzy niekoniecznie ciężko pracują – powiedział. Przyznał też, że nie potępia tych, którzy pobierają 500 +. – To jest frajerstwo nie wziąć, jeśli się należy – stwierdził.

– Trzeba przestać ludziom zabierać pieniądze. Stąd jest nasz postulat 1000+ czyli powszechna ulga podatkowa – kontynuował. – A co z tymi ludźmi, którzy nie maja dochodów? Którzy na przykład mieszkają na wsi? – dopytywał prowadzący. – To niech zaczną mieć dochody, niech się przeprowadzą do miasta, jeśli nie mają dochodów na wsi – stwierdził polityk Konfederacji. – To wszystko jest proste – dodał.

To nie jest proste – stwierdził z kolei Andrzej Sośnierz. – Trzeba iść na pewne kompromisy (…) ta interwencja państwa była potrzebna byleby nie poszła za daleko – dodał.

Sprawa Banasia

Ojciec i syn obaj zgodzili się w kwestii, że szef NIK Marian Banaś powinien podać się do dymisji.

Mnie nie interesuje, co on tam robił w swojej kamienicy. Natomiast to krętactwo i to, że stosujemy podwójne standardy – szczególnie tutaj widać, że urzędnicy państwowi, którzy wymagają tego, żeby obywatel, przedsiębiorca sprawdzał swoich kontrahentów do siódmego pokolenia wstecz, czy on nie uczestniczył w „karuzeli VAT-owskiej” (...) sami się zwalniają z tego – powiedział polityk Konfederacji. – Dla dobra sprawy dymisja byłaby wskazana – dodał polityk PiS-u.

Na koniec rozmowy Bogdan Rymanowski zapytał, czy będą jakieś transfery z Konfederacji do PiS-u. – Raczej odwrotnie – stwierdził młodszy z Sośnierzów. – Może pan z ojcem rozmawia na ten temat? – Nie wypada mi – stwierdził polityk Konfederacji – Mi też nie wypada – dodał jego ojciec z Porozumienia.

Kim są Andrzej Sośnierz i Dobromir Sośnierz?

Czytaj także:
Andrzej Sośnierz i jego syn Dobromir razem w Sejmie. W innych barwach politycznych

Opracował:
Źródło: Polsat News

Czytaj także

 1
  • Urodzeni w PRL mogą pamiętać braci Brandysów. Dzieła jednego były nawet w lekturze szkolnej. Jeden był ,,po linii" i ,,na bazie", drugi dysydentem. Co by się nie wydarzyło, chlebek nasz powszedni zapewniony.