Trump zamieścił fotomontaż, gdzie bohatera wojennego zastąpiono... psem. A to nie koniec

Trump zamieścił fotomontaż, gdzie bohatera wojennego zastąpiono... psem. A to nie koniec

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / Abaca
„Amerykański bohater” – taki opis i ewidentny fotomontaż, na którym widać, jak zawiesza medal na szyi psa, który uczestniczył w ataku na kryjówkę Abu Bakr Al–Baghdadiego, zamieścił na Twitterze Donald Trump. Gdy temat opisały media, polityk przyznał, że zdjęcie nie jest oryginalne.

W niedzielę prezydent Stanów Zjednoczonych, informując o śmierci Abu Bakr al-Baghdadiego, podkreślał istotną rolę, jaką w namierzeniu przywódcy tzw. Państwa Islamskiego odegrały psy towarzyszące siłom specjalnym USA. W poniedziałek Donald Trump zdecydował się na odtajnienie wizerunku psa, który został w tej operacji ranny. Trump opublikował zdjęcie na , podkreślając, że pies „wykonał świetną robotę”. Media informowały też, że psi bohater dostanie zaproszenie do Białego Domu.

W oczekiwaniu na odwiedziny prawdziwego „Conana”, jak o psie pisały amerykańskie portale, Donald Trump zamieścił na Twitterze... fotomontaż z czworonogiem. Dziennikarze szybko ustalili, że do stworzenia fałszywki zostało użyte zdjęcie z 2017 roku, kiedy to medal otrzymywał James McCloughan. Weteran amerykańskiej armii został nagrodzony za uratowanie życia dziesięciu osób w trakcie wojny w Wietnamie. Medal Honoru (Medal of Honor), który widać na oryginalnej fotografii, to najwyższe odznaczenie wojskowe w Stanach Zjednoczonych, nadawane przez prezydenta w imieniu Kongresu za wyjątkowe akty męstwa z narażeniem życia.

Na niestosowność sytuacji, w której zastępuje się w programie graficznym bohatera wojennego zdjęciem psa, zwrócili uwagę dziennikarze. „James McCloughan przez dwa dni był pod ostrzałem Wietkongu, ocalił dziesięciu ludzi, dostał odłamkiem granatu, został postrzelony w głowę i ramię, odmówił ewakuacji. Dziś został zastąpiony zdjęciem psa” – skomentował David Freedlander.

Po dziesięciu godzinach od publikacji fałszywego zdjęcia, Donald Trump zamieścił kolejny wpis. Podziękował w nim witrynie Daily Wire, która odpowiadała za produkcję fejkowego zdjęcia. „Bardzo urocze odtworzenie, ale »żywa« wersja Conana dopiero jakoś w przyszłym tygodniu opuści Bliski Wschód, by przybyć do Białego Domu” – napisał na Twitterze prezydent. I, co nie umknęło uwadze dziennikarzy, być może zdradził imię psa (de facto potwierdzając wersję z przecieków do mediów – red.), które miało pozostać tajne, oraz fakt, że czworonóg przebywa nadal w miejscu akcji.

Czytaj także:
Tak to wyglądało! USA publikują nagranie z ataku na kryjówkę Baghdadiego

Źródło: WPROST.pl / The Guardian

Czytaj także

 0