Frasyniuk krzyczał do tłumu „je*** pisiora”. Teraz tłumaczy się ze swoich słów

Frasyniuk krzyczał do tłumu „je*** pisiora”. Teraz tłumaczy się ze swoich słów

Władysław Frasyniuk
Władysław Frasyniuk / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
W czasie protestu w obronie sędziów, który odbył się w niedzielę 1 grudnia we Wrocławiu, Władysław Frasyniuk krzynął ze sceny do zgromadzonych „je*** pisiora”. Teraz tłumaczy się w rozmowie z portalem Dziennik.pl ze swoich słów.

W niedzielę 1 grudnia we Wrocławiu odbył się protest w obronie sędziów. W demonstracji uczestniczył Władysław Frasyniuk. Były opozycjonista z czasów PRL wygłosił przemówienie, w którym zaapelował m.in. o cytowanie jego słów. – Namawiam państwa, żeby cytować Frasyniuka. Żeby cytować więźniów politycznych z czasów stanu wojennego. J***ć pisiora – krzyknął. Kiedy tłum podchwycił to hasło Frasyniuk dodał „i nic się nie bać”.

W rozmowie z portalem Dziennik.pl były opozycjonista podkreślił, że nie ma żadnych wyrzutów sumienia w związku ze swoją wypowiedzią. – Skracanie mojego wystąpienia tylko do tego jednego zdania nie ma sensu. Mówiłem przede wszystkim o łamaniu swobód obywatelskich i konstytucji. Krytyka moich słów ma swoje korzenie w manipulacjach PiS oraz tym, że opozycja nie ma już pazura. Zręczność PiS polega na tym, że ich PR jest profesjonalny, bezwzględny. W efekcie środowisko liberalno-demokratyczne straciło pazury, stało się ugrzecznione. Dlaczego? Bo nie chce paść ofiarą pomówień i oszczerstw – tłumaczył.

„Więzienie to było sanatorium, a ścieżka zdrowia to pakiet zabiegów spa”

Zdaniem Władysława Frasyniuka to, że opinia publiczna skupia się na jego słowach a nie reaguje na poważniejsze wykroczenia, jest zaskakujące. – Zastanawiające, że nie hejt wylewany na ludzi wiadrami, nie faszystowskie okrzyki z marszy niepodległości, nawet nie morderstwo polityczne na Pawle Adamowiczu, a jedno moje zdanie tak strasznie oburza zwolenników – stwierdził dodając, że w czasach PRL realia były zupełnie inne. – Gdy słucham młodych publicystów, komentujących moją wypowiedź, to mam wrażenie, że oni są przekonani, iż myśmy tę komunę obalili siedząc w barach mlecznych. Więzienie to było sanatorium, a ścieżka zdrowia to pakiet zabiegów spa. Naprawdę państwo myślą, że myśmy o Jaruzelskim per pan mówili? – zastanawiał się.

Czytaj także:
Demonstracja we Wrocławiu. Frasyniuk: Jeb*** pisiora i się nie bać

Źródło: Dziennik.pl

Czytaj także

 5
  • Frasyniuk, w barze mlecznym to ty nie siedziałeś ale wygodnie pomieszkiwałeś z Labudą (cyt!) zamelinowany u znajomych.
    •  
      Niestety, trudno zrozumiec Frazyniuka. Mozna przypuszczac, ze namawial do stosunkow homoseksualnych z czlonkami jednej partii politycznej. To chyba sygnal o jego upodobaniach i mozliwa dewiacje nie tylko seksualna. Tego typu wypowiedzi sprawiaja zagrozenia dla spokoju, ale rowniez moga wzbudzic zazdrosc czlonkow innych partii politycznych, ze zostana pominieci w je...u z Wladkiem.
      • Chory z nienawiści.
        • Chory człowiek.
          •  
            zaprawde prawde synu powiadasz