Śmiszek atakuje PiS, powołując się na Lecha Kaczyńskiego. „Akurat prezydenta niezmiernie szanuję”

Śmiszek atakuje PiS, powołując się na Lecha Kaczyńskiego. „Akurat prezydenta niezmiernie szanuję”

Krzysztof Śmiszek
Krzysztof Śmiszek / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Podczas swojego wystąpienia w Sejmie w piątek 20 grudnia reprezentujący Lewicę Krzysztof Śmiszek nie zostawił na PiS suchej nitki. Krytykując „ustawę kagańcową” powoływał się na autorytet nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

– Ta ustawa to zwykły, prymitywny bubel prawny, który ma być narzędziem stosowanym przez podobnych wam partyjnych aparatczyków w państwach autorytarnych – podsumował krótko dokonania posłów Prawa i Sprawiedliwości poseł Krzysztof Śmiszek. – Przeciw waszym działaniom pierwszy zaprotestowałby prof. Lech Kaczyński, który wielokrotnie podkreślał najwyższą wartość rządów prawa – dodawał.

Z ław poselskich usłyszał w odpowiedzi, by „nie wycierał sobie ust” osobą zmarłego prezydenta. „Uspokój się” oraz „możesz sobie gadać” – krzyczała jedna z przedstawicielek koalicji rządzącej. – Akurat prezydenta Lecha Kaczyńskiego niezmiernie szanuję i korzystałem wielokrotnie z jego dorobku naukowego. Więc proszę się uspokoić pani posłanko – odpowiedział.

– Chcecie zamienić sędziów w maszynki do wydawania wyroków pod dyktando Nowogrodzkiej i na podstawie pisowskich przepisów. A może po prostu chcecie doprowadzić do tego, by sędziowie zamienili swoje togi na partyjne uniformy? Proponuję, żeby nie bawić się w tej izbie w udawanie procesu legislacyjnego, a po prostu wyciąć kilka tysięcy tekturowych postaci Jarosława Kaczyńskiego, postawić je za sędziowskimi stołami w całej Polsce, a efekt będzie taki sam – mówił.

– Szkoda, że nie mieliście odwagi przed wyborami zaprezentować projektu tej ustawy. Szkoda, że nie mówiliście wtedy, że Piotrowicz i Pawłowicz będą w Trybunale Konstytucyjnym. Jesteście po prostu tchórzami, którzy wykonują bezwolnie każde polecenie waszego generała – mówił dalej poseł Lewicy.

Zdaniem Śmiszka powód takich, a nie innych działań posłów PiS jest prosty. – Wy się po prostu boicie. Boicie się utraty władzy, boicie się, że wasze krętactwa ujrzą światło dzienne. Boicie się trupów w szafie, takich jak Banaś czy Chrzanowski. Boicie się, że sądy mogłyby orzekać i skazywać waszych kolesi, także kolesi z ław poselskich i rządowych. Jesteście po prostu tchórzami. A ta ustawa ma być polisą ubezpieczeniową waszej bezkarności – podsumował.

Czytaj także:
Sejm głosował nad projektem tzw. ustawy „kagańcowej”. Znamy wyniki
Czytaj także:
Gowin: Są poprawki do tzw. ustawy kagańcowej. Osiągnęliśmy porozumienie

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 5
  • Sio homopedofilu - wy już swoje zmajstrowaliście miłosnicy cudzych odbytów.
    • "Ta ustawa to zwykły, prymitywny bubel prawny, który ma być narzędziem stosowanym przez podobnych wam partyjnych aparatczyków w państwach autorytarnych"
      Podobno ministrowie długo musieli Macronowi tłumaczyć, że chodziło o Polskę zanim facet ochłonął.
      • Śmieszek jest śmieszny, skoro dla niego obecne upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, przeciwko czemu powstała ustawa, jest czymś normalnym w demokratycznym kraju.