Prezydent: Bardzo rozpychamy się na arenie międzynarodowej, nie wszyscy są z tego zadowoleni

Prezydent: Bardzo rozpychamy się na arenie międzynarodowej, nie wszyscy są z tego zadowoleni

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / Jakub Szymczuk/KPRP
– Chcę żebyśmy byli państwem bezpiecznym, z silną gospodarką, państwem o liczącej się pozycji. Bardzo rozpychamy się na arenie międzynarodowej. Jak państwo widzicie, nie wszyscy są z tego zadowoleni. Dlatego jesteśmy atakowani – stwierdził prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Duda wziął udział w uroczystości z okazji nadania praw miejskich miejscowości Lututów (woj. łódzkie). Następnie odwiedził Drożki (woj. wielkopolskie) z okazji 100-lecia powrotu Ziemi Rychtalskiej do Polski. Spotkał się również z mieszkańcami powiatu namysłowskiego (woj. opolskie).

– Mam nadzieję, że będę mógł po tych 5 latach już spojrzeć na moją ojczyznę i usłyszeć w niej głos zwykłej polskiej rodziny, która mówi: tak, proszę pana, żyje nam się lepiej niż wtedy, kiedy pan zaczynał. Mówię o tym wszędzie dlatego że to właśnie jest dla mnie najważniejsze. Z innego punktu widzenia ta prezydencka służba nie miałaby dla mnie żadnego sensu – mówił prezydent. – Chcę żeby Polska była bezpieczna, silniejsza, stabilniejsza, żeby sytuacja gospodarcza sytuacja w naszym kraju i chcę, żeby po prostu polskiej rodzinie żyło się lepiej. Chciałbym żeby ci, którzy wyjeżdżali za granicę, mogli wrócić, a żeby mogli wrócić, to oznacza że my tutaj stworzymy takie warunki, które będą dla nich zachętą – dodał.

„Zawsze powtarzam: słabego się nie atakuje”

Według prezydenta Polska rozpycha się na arenie międzynarodowej, z czego nie wszyscy są zadowoleni, dlatego też nasz kraj jest atakowany. – Będziemy aktywni właśnie po to, żeby nasi sojusznicy widzieli, że działamy odpowiedzialnie. Byliśmy przez dwa lata na skutek decyzji politycznych i wsparcia innych krajów członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Nie było ani jednego głosu przeciwko Polsce. To pokazuje jaka jest nasza rzeczywista pozycja na tej najszerzej pojętej arenie międzynarodowej, dlatego że w ONZ są prawie wszyscy – stwierdził Andrzej .

– Chcę żebyśmy byli państwem bezpiecznym, z silną gospodarką, państwem o liczącej się pozycji. Bardzo rozpychamy się na arenie międzynarodowej. Jak państwo widzicie, nie wszyscy są z tego zadowoleni. Dlatego jesteśmy atakowani, również i na różne sposoby. Tak to jest. To po prostu polityka. Jeżeli na arenie międzynarodowej starasz się powiększać swoją pozycję, zawsze niestety odbywa się to czyimś kosztem. Takie są tutaj reguły i takie są te procesy. Jeżeli odbywa się to czymś kosztem – wiadomo, że są także i niezadowoleni. Co robią? No atakują nas na różne sposoby. Ale taka jest rzeczywistość. Zawsze powtarzam: słabego się nie atakuje, nie opłaca się atakować słabego – wyjaśnił prezydent.

Czytaj także:
Królowa Elżbieta II wydała oświadczenie. Chodzi o Harry'ego i Meghan

Źródło: TVP Info

Czytaj także

 2
  •  
    zebys jeszcze nie mowil glupich dowcipow!
    • "Bardzo rozpychamy się na arenie międzynarodowej"? Wyrazy współczucia panie Prezydencie. Nie wiedziałem że z panem jest aż tak źle. Ale co najważniejsze, czy tą wypowiedź skonsultował pan z USraelem i Izraelem? Bo nie chcielibyśmy żeby nasi "sojusznicy" zrobili panu jakąś niespodziankę przy użyciu drona. Oni mogą nie zrozumieć że to tylko przedwyborcze bajki dla ciemnego wyborcy.