Wałęsa ponownie wzywa do „gwiaździstego” marszu na Warszawę. „Jak będziecie gotowi, to od dawna czekam”

Wałęsa ponownie wzywa do „gwiaździstego” marszu na Warszawę. „Jak będziecie gotowi, to od dawna czekam”

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
„Przypominam dawno zgłoszoną propozycję. Milion chętnych ludzi gwieździście na Warszawę 20 taczek do przewiezienia „zasłużonych” w niszczeniu Ojczyzny do ARESZTU” – napisał Lech Wałęsa na Twitterze. Prawdopodobnie to reakcja na podpisanie przez prezydenta tzw. ustawy kagańcowej.

Za wszelką cenę nie można pozwolić na zniszczenie niezależnego sądownictwa. Dość ustępstw” – pisał w grudniu były prezydent Lech Wałęsa. –„Jeśli PIS uruchomi proces likwidacji sądownictwa,wzywam do ponad milionowego marszu na Warszawę i zrobienia porządku,będę na czele” – zapowiadał wtedy.

Dziś Wałęsa ponownie odwołał się do swojej propozycji. „Milion chętnych ludzi gwieździście na Warszawę 20 taczek do przewiezienia «zasłużonych» w niszczeniu Ojczyzny do ARESZTU” – napisał na swoim Twitterze.„ Jak będziecie gotowi od dawna czekam. Mimo moich uwarunkowań, chyba nie będę miał wyboru, zastanawiam się nad terminem” – dodał.

Co zakłada projekt autorstwa posłów PiS?

Nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i innych ustaw wzbudziła duże kontrowersje. Zakłada wprowadzenie zmian dyscyplinujących sędziów. W ustawie zapisano, że podważanie statusu innych sędziów – w tym wskazanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa – będzie najcięższym deliktem dyscyplinarnym. W ustawie autorstwa posłów PiS stwierdzono, że sędziom sądów powszechnych będzie groziło przeniesienie do innego miejsca pracy albo usunięcie z zawodu. Z kolei w przypadku sędziów Sądu Najwyższego pojawia się konieczność złożenia z urzędu sędziego. Ponadto, do katalogu kar parlamentarzyści dopisali również karę pieniężną w wysokości miesięcznego wynagrodzenia z dodatkami.

Ustawa kagańcowa

Zmiany przepisów, określane przez ich przeciwników „ustawą kagańcową”, zostały szeroko oprotestowane przez środowisko sędziowskie i opozycję. Posłowie KO, Lewicy, PSL-Kukiz'15 wnioskowali o spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości i apelowali o weto. – Nie było raczej zainteresowania pana prezydenta ponadpolitycznym, szerokim porozumieniem ws. wymiaru sprawiedliwości. Wydaje się, że zawetowanie to nie jest decyzja, którą prezydent jest w tej chwili w stanie podjąć – komentował po spotkaniu lider PSL.

Weto Senatu, podpis prezydenta

Nowelizacja ustaw sądowych została przyjęta 23 stycznia w Sejmie, gdzie trafiła ponownie po tym, jak Senat przyjął uchwałę o jej odrzuceniu. W głosowaniu udział wzięło 454 osoby. Za odrzuceniem uchwały Senatu zagłosowało 234 posłów, przeciw – 211, w od głosu wstrzymało się 9 osób. Potrzebna była większość bezwzględna, która wynosiła 228 głosów. W związku z tym, że Sejm odrzucił weto Senatu, ustawa trafiła do podpisu prezydenta. Rzecznik Andrzeja Dudy Błażej Spychalski 4 lutego na antenie Polskiego Radia 24 poinformował, że prezydent podpisał ustawę.

Czytaj także:
Kidawa-Błońska o podpisaniu ustawy kagańcowej. „Prezydent Duda abdykował”
Czytaj także:
KE reaguje na podpis prezydenta Dudy pod tzw. ustawą kagańcową. „Bez wahania podejmie odpowiednie działania”
Czytaj także:
Hołownia ostro o decyzji Dudy. „Po raz kolejny zachował się jak notariusz Ziobry”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 12