Siostrzeniec premiera miał zorganizować protest przeciwko TVP. Wycofał się z pomysłu

Siostrzeniec premiera miał zorganizować protest przeciwko TVP. Wycofał się z pomysłu

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / TEDI

Organizowany przez nastolatka protest miał się odbyć w sobotę 15 lutego o godzinie 16 w okolicach wrocławskiego Pręgierza. „Stańmy w obronie demokracji. Pokażmy, że nie zgadzamy się na to, aby telewizja publiczna, która jest opłacana za pieniądze obywateli, była tubą propagandową partii rządzącej. Tu nie chodzi o poglądy, a o sprawiedliwość. Więc bez względu na to, za jaką partią polityczną jesteś, przyjdź i protestuj z nami. Telewizja publiczna ma być dla obywateli a nie dla jednego ugrupowania” – apelował Franek Broda, 17-latek, który jest siostrzeńcem premiera Mateusza Morawieckiego.

„Mam zamiar zmienić postrzeganie ludzi na politykę, a także stworzyć Polskę, która jest dla każdego. Nie jest to proste zadanie, ale jestem tu dla was i liczę na waszą pomoc” – mówił nastolatek. – Działałem wcześniej w młodzieżówce PiS, ale obserwując, to co się dzieje w kraju w ostatnich miesiącach postanowiłem z niej wystąpić – dodał.

Odwołany protest

Jak się jednak okazuje, akcja została odwołana. Powód? Nastolatek stwierdził, że nie tylko TVP manipuluje i kłamie, robią to wszystkie media. Gdy ogłosiłem protest media zainteresowały się nim tylko dlatego, że jestem rodziną premiera - podkreślił. Proszony o wyjaśnienie, co było impulsem do odwołania protestu, odpowiedział ogólnie, że media nie są obiektywne. Franek Broda stanowczo zaprzeczył, jakoby w sprawie interweniował jego wujek Mateusz Morawiecki.

Czytaj także:
Sukces opozycji podczas głosowania w komisji sejmowej. Chodzi o TVP

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 4
  •  
    Tylko Duda, najlepiej w pierwszej turze! Duda powinien przekroczyć 50% głosów już w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Jeśli 75% Polaków popiera Izbę Dyscyplinarną SN jako instancję do zwalczania patologii wśród sędziów i prokuratorów, a tylko 25% jest temu przeciwnych, to Duda powinien śmiało postawić sobie za realne zadanie, zwyciężyć już w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Szkoda czasu na wysłuchiwanie beznadziejnych i niespójnych logicznie wypowiedzi Kidawy czy Biedronia.
    •  
      "Obwoźni" prowokatorzy z PO (albo "zamówieni" przez PO UBywatele) pojawiali się w wyborach samorządowych w Warszawie w 2018, a byli także na kilkunastu spotkaniach przed euro wyborami w 2019, w różnych miastach, na przykład w sali BHP Stoczni Gdańskiej, aby przeszkodzić w przemówieniu premierowi Morawieckiemu. Jednak pomimo ich wysiłków, zarówno wybory samorządowe 2018 jak również euro wybory 2019 PO wyraźnie przegrała. Teraz będzie podobnie. Duda może wygrać wybory w pierwszej turze. Prowokacje meneli z PO i KOD tylko pomogą Dudzie wygrać wybory prezydenckie już w pierwszej turze.
      •  
        Co innego buczenie na Powązkach za czasów PO, a co innego okrzyki z użyciem rynsztokowego języka. Czy na cmentarzu ktoś wrzeszczał do Komorowskiego albo do Tuska: "Ty ch.ju"? Przy pokazie chamstwa i bezczelności zwiezionych i "zamówionych" przez PO SB-ków i UBywateli, tamta scena na cmentarzu z udziałem przeciwników PO to prawie dyplomacja i "savoir-vivre, bon ton".
        • Ciekawe czy ten problem pan Premier rozwiązał przy pomocy "kija i marchewki" czy tylko "marchewki" kupionej za pieniądze podatnika?