„GW” pisze o niejasnych powiązaniach żony Ziobry. Kotecka zaprzecza i zapowiada pozew

„GW” pisze o niejasnych powiązaniach żony Ziobry. Kotecka zaprzecza i zapowiada pozew

Patrycja Kotecka
Patrycja Kotecka / Źródło: Newspix.pl / Piotr Kowalczyk
Były świadek koronny Broda, którego zeznania opublikowała „Gazeta Wyborcza” twierdzi, że żona Zbigniewa Ziobry, miała mieć kontakty z półświatkiem. Patrycja Kotecka zaprzeczyła i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych przeciwko redakcji. Zareagował również premier Mateusz Morawiecki.

„Gazeta Wyborcza” powołując się na zeznania Piotra K. ps. Broda zarzuca Patrycji Koteckiej, żonie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, związki z gangsterami. Na publikację zareagowała sama zainteresowana oraz premier Mateusz Morawiecki, minister środowiska Michał Woś i europoseł Patryk Jaki. „Gazeta Wyborcza” powołuje się na informacje od Piotr K. ps. Broda, byłego członka grupy mokotowskiej i gangu pruszkowskiego. Dzięki jego zeznaniom 20 osobom postawiono zarzuty. Od 2015 roku mężczyzna kontaktuje się z Polską jedynie z Ukrainy. Z jego zeznań wynika, że pod koniec lat 90. Patrycja Kotecka miała przyjść do Zbigniewa Ziobro ze zleceniem porwania lub pobicia Sławomira J. ps. Bąbel. – Kotecka na przestrzeni tych lat do 2006 r. wykonywała dla nas wiele działań, w szczególności z uwagi na jej charakterystyczną urodę "podrzucaliśmy" ją różnym osobom, także z kręgu polityki, biznesu, ale także funkcjonariuszom policji – stwierdził Broda.

Patrycja Kotecka przed 2005 r. asystowała w TVN detektywowi Krzysztofowi Rutkowskiemu w paradokumencie „Detektyw”. Dwa lata później „Super Express”, opierając się na zeznaniach świadka Jerzego G., ps. Jerry pytał, czy prawdą jest, że: Rutkowski miał podstawić Kotecką ministrowi Ziobrze, by mieć wpływ na decyzje rządowe.

Oświadczenie Patrycji Koteckiej

W odpowiedzi żona Zbigniewa Ziobro wystosowała oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczyła doniesieniom „Gazety Wyborczej” i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec redakcji i autora artykułu Wojciecha Czuchnowskiego. „Publikacja jest oparta na złożonych 12 lat temu fałszywych wyjaśnieniach oszusta i gwałciciela o pseudonimie Broda, które były wielokrotnie sprawdzane przez prokuraturę, także w okresie wielu lat rządów Platformy Obywatelskiej. »Gazeta Wyborcza« powołuje się na konfabulanta, który już nie raz wprowadzał w błąd prokuraturę, jak na przykład w sprawie zabójstwa generała policji Marka Papały, gdy pomówił o zlecenie morderstwa żonę ministra w rządzie PO. Dziś, po wieloletnich wyrokach, Piotr K. jest nadal notorycznym przestępcą poszukiwanym przez Interpol dwoma listami gończymi, podejrzanym m.in. o oszustwo i gwałt na Ukrainie” – napisała Patrycja Kotecka.

„Publikacja »Gazety Wyborczej« kontynuuje rynsztokowy atak Piotra K. i oszusta Zbigniewa S. na mnie i zastępcę Prokuratora Generalnego Panią Beatę Marczak, jakiego w ostatnim czasie dopuścili się oni w mediach społecznościowych. Polegał on na rozpowszechnianiu fałszywych zdjęć i informacji, mających zdyskredytować najważniejsze w prokuraturze osoby odnoszące sukcesy w walce z przestępczością zorganizowaną. Obsceniczne zdjęcia, które miały rzekomo przedstawiać mnie i Panią Prokurator Beatę Marczak, w rzeczywistości przedstawiały inne osoby, z których jedna była ofiarą Piotra K”. – dodała.

Reakcja szefa rządu

Do publikacji odniosło się również kilku polityków. „Redakcja »Gazety Wyborczej« wybrała osobliwą formę ataków politycznych. Zamiast krytyki (nieważne uzasadnionej, czy nie) osób pełniących funkcje publiczne wolą atakować ich żony...Kiedyś mówiono o takich: damscy bokserzy” – stwierdził Mateusz Morawiecki. „Myślałem, że to fejk, ale jednak. »GW« kopiuje teksty Stonogi oparte o pomówienia mulitikryminalisty ściganego listami gończymi przez Interpol. Mafia znów atakuje rodzinę prokuratora generalnego, który ją posłał za kratki. Upadek” – ocenił Patryk Jaki. Można by się nawet śmiać z kolejnego kapiszona »Wyborczej«, ale sprawa poważniejsza. Dla walki politycznej Wojciech Czuchnowski oddaje łamy gazety mafii atakującej prokuratorów. Ręka w rękę z oszustem recydywistą Stonogą. Tym razem to dno, ale szamba – dodał minister Michał Woś.

Odpowiedź Krzysztofa Rutkowskiego

W rozmowie z Faktem Krzysztof Rutkowski stwierdził, że Broda kłamie. – To wierutne bzdury. Nigdy nie widziałem Patrycji w żadnym towarzystwie ludzi ze świata przestępczego. Nawet jeśli miała wśród tych ludzi swoich informatorów, to jedynie w celu pozyskania na potrzeby dziennikarskiego śledztwa. To nie znaczy, że miała z nimi dobre kontakty towarzyskie – stwierdził. – To uczciwa, kryształowa kobieta – podkreślił dodając, że Broda obciążył wielu uczciwych ludzi fałszywymi oskarżeniami.

Czytaj też:
„PiS już wie, że niedługo straci władzę”. Tusk publikuje wpis, jest odpowiedź Spychalskiego

Źródło: Gazeta Wyborcza / Fakt, wPolityce
 8

Czytaj także