TSUE odrzucił pytania sędziów dotyczące Izby Dyscyplinarnej SN

TSUE odrzucił pytania sędziów dotyczące Izby Dyscyplinarnej SN

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luxemburgu
Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luxemburgu / Źródło: Wikimedia Commons / Tercer
Pytania nadesłane do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez sędziów z Łodzi i Warszawy uznano za niedopuszczalne. Podkreślono jednak, że w stosunku do sędziego, który zwraca się z takim pytaniem, Izba Dyscyplinarna nie może wszczynać postępowania.

TSUE odrzucił pytania, ponieważ w jego ocenie były zbyt ogólne i bez związku z prawem Unii Europejskiej. Sąd Okręgowy w Łodzi i Sąd Okręgowy w Warszawie w wskazywały, że sądy dyscyplinarne w naszym kraju po ostatnich zmianach w prawie mogą stać się dla władzy wygodnym narzędziem do usuwania sędziów, którzy orzekają nie po myśli polityków. Podkreślali też, że samo istnienie takiej możliwości powoduje, iż sędziowie mogą sami zacząć się cenzurować. Taka sytuacja godziłaby z kolei w niezawisłość sędziowską i powodowała faktyczne sterowanie sądownictwem przez polityków.

W uzasadnieniu swojej decyzji o odrzucenia pytań TSUE podkreślał, że miały one generalny charakter, więc niedopuszczalne byłoby wydanie decyzji w trybie prejudycjalnym, o co prosiły polskie sądy. Podobne stanowisko we wrześniu 2019 roku przedstawiał zresztą rzecznik generalny TSUE. Jednocześnie Trybunał za niedopuszczalne uznał sytuacje, gdy wobec zwracającego się z pytaniem prejudycjalnym sędziego wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

Warto przypomnieć też, że już przed tym rozstrzygnięciem TSUE pozwolił polskiemu SN na stwierdzenie, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego i polskiego. W sprawie systemu dyscyplinującego sędziów w Polsce interweniowała również Komisja Europejska, która 10 października ubiegłego roku zwróciła się do tego organu o ochronę sędziów przed kontrolą polityczną.

Reakcja Ministerstwa Sprawiedliwości

„Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podzielił stanowisko Polski poparte przez Komisję Europejską i Rzecznika Generalnego TSUE, że wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym są niedopuszczalne. Trybunał stwierdził dziś (26 marca 2020 r.) niedopuszczalność dwóch takich wniosków, które dotyczyły polskich przepisów z 2017 r. ustanawiających system postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów. Wnioski do Trybunału skierowali sędziowie Igor Tuleya i Ewa Maciejewska” – czytamy.

„Ministerstwo Sprawiedliwości z zadowoleniem przyjmuje rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jest ono zgodne ze stanowiskiem Prokuratury Krajowej oraz resortu sprawiedliwości. Niedopuszczalne wnioski sędziów odbiły się negatywnie na polskim wymiarze sprawiedliwości. Należy podkreślić, że skierowanie pytań prejudycjalnych do TSUE spowodowało przedłużenie trwających postępowań sądowych w Polsce, na czym ucierpiały strony postępowań. Doszło do naruszenia praw obywateli stających przed sądem, którzy, na skutek wniosków złożonych przez sędziów, muszą dłużej czekać na wynik postępowań” – kontynuuje resort.

„Sędziowie kierujący pytania prejudycjalne błędnie wskazali, że ukształtowany w Polsce model postępowań dyscyplinarnych stanowi dla władzy ustawodawczej i wykonawczej środek do usunięcia sędziów, których rozstrzygnięcia są dla nich niewygodne, oraz do wpływania w ten sposób na wydawane przez sądy orzeczenia. Widać więc, że autorzy pytań prejudycjalnych do TSUE kierowali się przede wszystkim motywami politycznym, a nie merytorycznymi” – dodaje ministerstwo w jednym z fragmentów swojego komunikatu.

Czytaj także:
Jest stanowisko Trybunału Konstytucyjnego ws. sędziów powołanych przez KRS
Czytaj także:
Prokuratura chce postawić sędziemu Tuleyi zarzut karny. Tuleya: Polska nie różni się od Turcji
Czytaj także:
Spór o Izbę Dyscyplinarną SN. TSUE oddalił wniosek strony polskiej

Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości, RMF24

Czytaj także

 1