„Ziobro i Morawiecki skoczyli sobie do gardeł”. Ziobryści mieli zyskać wpływowego sojusznika – Jacka Kurskiego

„Ziobro i Morawiecki skoczyli sobie do gardeł”. Ziobryści mieli zyskać wpływowego sojusznika – Jacka Kurskiego

Zbigniew Ziobro i Mateusz Morawiecki
Zbigniew Ziobro i Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Zamiast spokoju, wojna? Według Onetu Zjednoczoną Prawicę czeka trudny czas, ponieważ przeciwko Mateuszowi Morawieckiemu ruszył Zbigniew Ziobro. „Ledwo wybory się skończyły, a starzy wrogowie w obozie Zjednoczonej Prawicy: Zbigniew Ziobro i Mateusz Morawiecki skoczyli sobie do gardeł” – czytamy.

wygrał w II turze wyborów prezydenckich, a w Polsce tym samym nastała swego rodzaju „cisza wyborcza”. Najbliższe wybory dopiero w 2023 roku, więc partia rządząca ma czas na ewentualne zmiany w rządzie (rekonstrukcja jest już prawie pewna, są już pewne dymisje, jak ta szefa MSZ Jacka Czaputowicza) i określenie kierunków na najbliższe lata.

Czytaj też:
Plany rekonstrukcji rządu. Kto rośnie w siłę, kto straci stanowisko a kto przejmie schedę po prezesie Kaczyńskim?

„Wojna Ziobry z Morawieckim”. Onet o kulisach tarć w Zjednoczonej Prawicy

Jednak jak opisuje Andrzej Gajcy na łamach Onetu, sytuacja wewnątrz koalicji Zjednoczonej Prawicy jest daleka od sielanki, a obóz rządzący czekają spore wyzwania. Jego tekst zatytułowano „Wraca wojna Ziobry z . PiS dociśnie pedał gazu”.

Ledwo wybory się skończyły, a starzy wrogowie w obozie Zjednoczonej Prawicy: skoczyli sobie do gardeł, pokazując, że najbliższe trzy lata w koalicji rządzącej raczej nie będą czasem stabilizacji politycznej i względnego spokoju – pisze Gajcy.

Ważny dla całej sytuacji jest jeden wątek – jesienią w Prawie i Sprawiedliwości, największej partii koalicji, wybrane zostaną nowe władze.

Ziobryści w kontrze do premiera

Gajcy zwraca uwagę na to, że o ile PiS i Porozumienie (partia Jarosława Gowina) odtrąbiły sukces Morawieckiego w Brukseli podczas negocjacji budżetu, tak już ziobryści (politycy Solidarnej Polski, której liderem jest Zbigniew Ziobro) niespecjalnie. Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych apelował do otoczenia premiera, by wykładał „dokumenty na stół” i udowodnił, że na pewno nie ma przesłanek ku temu, by fundusze z UE wiązać z praworządnością.

W świetle nadchodzących wyborów w PiS i możliwych roszad Gajcy ocenia, że należy nastawić się na ostre tarcia, bo do gry wszedł nowy zawodnik. Pisze bowiem:

Mimo słów prezesa PiS, spisek w Zjednoczonej Prawicy przeciwko Morawieckiemu i jego ludziom trwa dalej, a największym sojusznikiem Ziobry stał się nie kto inny jak Jacek Kurski, trzymający w ręku całą telewizję publiczną, którą już nie raz były prezes TVP wykorzystywał jako skuteczną broń polityczną.

Czytaj też:
„DGP”: Rekonstrukcja rządu jesienią. Na celowniku kilku ministrów, w planach odchudzanie

Źródło: Onet.pl
 0

Czytaj także