Ostra wymiana zdań na komisji sejmowej. Macierewicz mówi o fałszowaniu dowodów

Ostra wymiana zdań na komisji sejmowej. Macierewicz mówi o fałszowaniu dowodów

Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / Antoni Macierewicz
Ostra wymiana zdań między Antonim Macierewiczem a Maciejem Laskiem podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej. Polityk KO zaapelował m.in. o likwidację podkomisji smoleńskiej.

Ostatnie posiedzenie sejmowej komisji obrony było poświęcone działalności podkomisji smoleńskiej kierowanej przez Antoniego Macierewicza. Maciej Lasek, obecnie poseł KO, a wcześniej członek Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego ocenił, że czas pracy komisji to ponury rozdział polskiej polityki. – Za kilka dni mijają 54 miesiące odkąd były minister obrony narodowej, kierowany obsesją spisków i zamachów, powołał podkomisję smoleńską – ciało, któremu powierzył badanie zbadanego wypadku i udowodnienie, wbrew faktom, z góry założonej tezy – ocenił Lasek.

Według parlamentarzysty, z braku specjalistów, którzy chcieliby zasiadać w podkomisji, Macierewicz powierzył kierowanie zespołem technicznym podkomisji specjaliście od wytrzymałości konstrukcji betonowych, a zespołem pilotażowym – architektowi. – Przez ponad cztery lata podkomisja nie pojechała dalej niż do Mińska Mazowieckiego, zobaczyć jak wygląda Tupolew. Ani razu nie wybrali się do Moskwy czy Smoleńska – dodał.

W opinii Laska były szef MON od lat celowo wprowadza opinię publiczną w błąd. – Podkomisja nie przedstawiła nowych dowodów na inny przebieg wypadków, podjęte przez nią czynności nie przybliżają jej do tego celu, ale za to drogo kosztują – stwierdził apelując do rządu o zakończenie działań podkomisji.

„Oszukiwał naród polski, oszukiwał społeczeństwo”

W odpowiedzi Antoni Macierewicz stwierdził, że Maciej Lasek przejął tradycje sowieckie. – W tradycji polskiej jest to wystąpienie niebywałe, natomiast w tradycji sowieckiej jest naturalne. Te tradycje przejął pan Maciej Lasek. Przejął także raport pana Millera. To były wyzwiska, które słyszałem przed chwilą z ust Macieja Laska, zostały wypowiedziane pod adresem komisji, którą kieruję przez człowieka, który był wiceprzewodniczącym komisji pana Millera, a który nie pilotował nigdy Tu-154 – podkreślił polityk PiS. Zdaniem Macierewicza "PO i opozycja podjęła decyzję, żeby reprezentował ją człowiek, który fałszował materiał dowodowy". – Oszukiwał naród polski, oszukiwał społeczeństwo. Za wszelką cenę wykreślał słowo "wybuch", zamieniając je tak, żeby polska opinia publiczna nie wiedziała o tym, że eksperci amerykańscy, którzy zostali zaproszeni do współpracy jednoznacznie stwierdzili, że doszło do eksplozji – podsumował.

Czytaj także:
Mołek wspomina dyżur w „DD TVN” w dzień katastrofy smoleńskiej. „Ludzie płakali”

Źródło: Sejm

Czytaj także

 1
  • Tusk i Lasek to dwie ostatnie osoby mające prawo krytykować próby wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Ten pierwszy, za oddanie śledztwa i wraku Rosji, powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.